Wakacje w Nicei - Rozdział 4 - Pocieszająca mamę

892Report
Wakacje w Nicei - Rozdział 4 - Pocieszająca mamę

„Co się z nią stało w drodze do kościoła?”

„Jesteś ślepy czy po prostu głupi?” - powiedziała Stacy. „Kobieta nie ubiera się tak tylko po to, by odwiedzić kościół. Umawiała się z kimś na randkę.

„Wiedziałeś, co robi i nic nie powiedziałeś? Nic mi nie powiedziałeś!?

"Co miałem zrobić? Zatrzymaj ją!? Może ją wyśledzić!?

„Mówisz mi, że wymyśliła te wszystkie bzdury o odwiedzaniu starego kościoła tylko dlatego, że wiedziała, że ​​nie poszlibyśmy z nią?!”

„Julian, przestań krzyczeć” szepnęła. „Nadal słyszy nas pod prysznicem”

„Muszę to zobaczyć na własne oczy. Chcę dowodu. Powiedziałem jej.

Włączyłem laptopa i otworzyłem Tindera. Korzystałem z tej aplikacji od dwóch lat, ale każda dziewczyna, którą tam spotkałem, mogła powiedzieć, że jestem za młoda i odmówiła połączenia. Nigdy nie znalazłem tam mamy, ale też nigdy nie szukałem kobiet powyżej 30 roku życia, a i tak mogła użyć fałszywego zdjęcia profilowego. Może to był powód, dla którego jej randka się nie udała.

Kiedy pojawiła się strona logowania, wpisałem numer telefonu mojej mamy. Kilka sekund później usłyszałem głośny rechot dochodzący z jej torebki. Albo poszła po żaby w pobliżu bagna, albo właśnie otrzymała wiadomość z kodem wymaganym do zalogowania się na stronie.

Ponownie wpisałem jej numer. Jej telefon zadzwonił ponownie.

„Co zamierzasz teraz zrobić, skonfrontować się z nią?” Zapytałem moją siostrę.

„Nie, muszę ją złapać na gorącym uczynku”

„A jak zamierzasz to zrobić?”

– Nie wiem, siostro. Coś wymyślę. Na razie zachowujmy się normalnie”

Stacy wyszła z mojego pokoju tupiąc nogami.

Przy stole mama sprawdzała swój telefon. Nigdy nie widziałem, żeby to robiła. Ani razu w całym moim życiu. Zbeształaby nas, gdybyśmy zrobili to samo. Pewnie zastanawiała się, dlaczego bez zalogowania otrzymała dwie wiadomości od Tindera.

„Pokaż nam zdjęcia, które zrobiłeś” – poprosiłem. Stacy przewróciła oczami.

"Kino? Czego?" zapytała mama.

„Zdjęcia wszystkich pomników, które widziałeś. Te, na które musisz teraz patrzeć”

„Jeżeli chciałeś je zobaczyć, powinieneś był iść ze mną!”

„Chcę tylko zobaczyć, co przegapiłem, mamusiu! Proszę, och, proszę!”

„Nie wziąłem żadnego. Miejsce było zbyt ciemne i używanie lampy błyskowej było zabronione. Niszczy pigment fresków”

„Z pewnością musiałeś zrobić zdjęcia z zewnątrz”

– Nie. Było na to zbyt tłoczno. Zawsze jakiś kretyn stanął na drodze mojego strzału”

„Więc dlaczego patrzysz na swój telefon?”

„Jestem prawie na wyczerpaniu” Boże, ona jest okropnym kłamcą, zwłaszcza gdy jest zmuszona leżeć na miejscu. Jednak teraz miałem pomysł, jak umówić się z nią na spotkanie.

"W porządku. Znam sklep tytoniowy w pobliżu plaży, gdzie można go naładować. Prognoza przewiduje słonecznie na jutro, więc-“

„Poszedłeś kupić papierosy, Julianie?!” mama krzyknęła. Stacy uśmiechnęła się.

Kurwa, nie przemyślałem tego. "Nie mamo. Pozwól mi wyjaśnić. Sprzedają tam również lody. Właśnie kupiłem lody. To wszystko." Mama okiełznała swój temperament.

Kolację skończyliśmy w milczeniu i poszliśmy spać. Chciałem, żeby Stacy dała mojemu kutasowi buziaka na dobranoc, ale z mamą w pobliżu, to nie wchodziło w rachubę.

Następnego ranka przed pójściem na plażę zatrzymaliśmy się w sklepie tytoniowym. Mama głośno przeliterowała swój numer telefonu mężczyźnie za ladą. Rozejrzałem się po tym miejscu. Mały bar pełen starych ludzi grających w Belote przy chwiejnych stołach. Niedobrze. Miałem nadzieję, że znajdę paru przystojnych turystów, ale było za wcześnie, żeby tu byli.

Wtedy to zobaczyłem.

Wysoki na 2 metry chłopak po dwudziestce wyszedł z tyłu sklepu, aby przy stolikach podać piwo i kawę. Jego muskularne bicepsy wystawały spod koszuli z krótkim rękawem. Trzymał mocno talerz, który trzymał. Nie wylał ani kropli piany z piwa, które podawał, i pewnie przeszedł przez bar. Kątem oka zauważyłem, jak mama go sprawdza.

Tak, zrobiłby.

Później tego ranka, ku mojemu zaskoczeniu, Stacy nie znalazła wymówki, by zostać ze mną sam na sam. Myślałem, że chce skończyć to, co zaczęliśmy wczoraj, tak samo jak ja. Zamiast tego nie odezwała się do mnie ani słowem, a nawet odwracała wzrok, gdy się do niej zbliżałem.

Dlaczego miała do mnie urazę? Dlaczego nie mogła mi po prostu powiedzieć, co zrobiłem, żeby ją zdenerwować? Kobiety są tak skomplikowane. Ale miałem większe ryby do smażenia. Poszedłem popływać, żeby ochłodzić myśli.

W drodze do domu Stacy wciąż mnie ignorowała. Czy była zazdrosna o moje uwagi? Porozmawiałbym z nią później. Nadszedł czas, aby wprowadzić mój plan w życie.

Spędziłem 2 godziny czytając recenzje hoteli online. Hotel musiał być tani i blisko domu.

W końcu znalazłem recenzję, która brzmiała: „Straszne miejsce. Brak obsługi pokoju. Personel traktuje cię jak śmieci. Nieporządny, brudny pokój z wątpliwymi plamami na ścianach sypialni. Martwe pluskwy na materacach. Prostytutki wałęsają się po korytarzu. Recepcja nawet nie zarejestrowała mojego nazwiska, aby uniknąć podatków. Ktoś powinien zadzwonić na policję i aresztować kierownika.

Bingo. Recenzja wydawała się uzasadniona, ponieważ każda była zdecydowanie negatywna. Szczególnie podobał mi się fakt, że nie zarejestrowali nazwiska klienta. Mam nadzieję, że nie sprawdziliby mojego dowodu tożsamości.

Szukałem najszybszej drogi do hotelu z domu. Około pięćdziesiąt minut autobusem. To znaczy, jeśli czekałeś na przystanku najbliżej naszego domu. Pięć minut pieszo stąd był kolejny przystanek autobusowy. Linia, która tam się zatrzymywała, była częstsza, miała krótszą trasę i wysadziła mnie bliżej hotelu. Korzystając z tej linii, zaoszczędziłbym piętnaście minut.

Tym skrótem mogłem pokonać mamę do hotelu, nawet jeśli zaczęła wyścig z kilkuminutową przewagą.

Następnie sprawdziłem saldo na mojej karcie przedpłaconej: siedemdziesiąt dolarów. Niewiele, zwłaszcza że najpierw potrzebowałem pieniędzy, żeby zwabić mamę do pokoju hotelowego.

Cena wynajęcia pokoju na jeden dzień w tym hotelu wynosiła pięćdziesiąt euro. Co w przeliczeniu na dolary było… dla mnie zbyt wiele. Cholera! Byłem tak blisko! Gdyby personel traktował swoich gości jak śmieci, nie mogłem się targować o cenę. Badania musiałem zacząć od zera. Chyba że…. Oczywiście! Musiałem tylko przekonać Stacy, żeby pożyczyła mi trochę pieniędzy. Oszczędzała go od zeszłego lata.

Operator telefoniczny mamy pozwalał osobom, które doładowały swoje numery, zostawić wiadomość na naładowanym telefonie. Prawdopodobnie miał służyć krewnym do wysyłania wiadomości z prezentami wraz z niewyobrażalnym prezentem. Było to jednak całkowicie anonimowe, ponieważ wiadomość została wysłana bezpośrednio przez operatora telefonicznego.

Użyłbym tej taktyki, żeby zwabić mamę do hotelu.

Zacząłem pisać na klawiaturze: „Witaj, moja piękna pani. Przede wszystkim mam nadzieję, że nie wypadnę jako zbyt inwazyjny. Ponadto chcę wyjaśnić, że to nie jest żart. W załączeniu do tej wiadomości otrzymasz niewielką darowiznę. Dowód mojej szczerości, jeśli wolisz. Spotkaliśmy się już wcześniej. Dziś rano, a dokładniej w sklepie Tytoniowym. Służyłem przy stołach, kiedy po raz pierwszy spojrzałem na Ciebie. Nigdy wcześniej nie widziałem tak pięknej kobiety. Moje uczucia i intencje wobec Ciebie są szczere. Wiem, że mógłbym zostać za to zwolniony, ale warto byłoby spędzić z tobą noc.

Spotkajmy się dzisiaj o 16:30. Poszukaj pokoju ze sznurowadłami przywiązanymi do klamki.

„Tak, to wystarczy” pomyślałem. Dodałem adres hotelu i wraz z wiadomością wysłałem 20 dolarów.

Kilka minut później zobaczyłem, jak moja mama się ubiera.

Stacy zapytała: „Gdzie idziesz, mamo?”

– Uch, odwiedzić Wzgórze Zamkowe. Ty też chcesz przyjść? Wyglądała na niesamowicie zaniepokojoną swoją odpowiedzią, ja też. Gdyby Stacy powiedziała tak, moje plany poszłyby z dymem.

– Nie, myślę, że tu zostanę.

Mama podbiegła do drzwi i zatrzasnęła je za sobą. Słyszałem jej krzyk z zewnątrz: „Żegnaj dzieci, zachowujcie się”.

Stacy podeszła do mnie i krzyknęła mi w twarz: „Ty stoisz za tym wszystkim, prawda?”

"TAk. Spójrz siostrzyczko, czas jest poza esencją. Czy możesz dać mi trochę pieniędzy?"

"Do czego ci to potrzebne?"

„To dla mamy. Zaprosiłem ją na randkę udając kogoś innego. Bez pieniędzy nie mogę wynająć pokoju, w którym będziemy mieszkać, a ona pomyśli, że jej randka stchórzyła. Nie chcę, żeby cierpiała.

„Cóż, nie byłby to pierwszy raz, kiedy bawisz się kobiecymi uczuciami. Teraz możesz dodać do listy zawstydzanie naszej matki za życie seksualne”.

„Siostro, o czym ty mówisz!? Widziałeś ją wczoraj. Nie widziałem jej w takiej formie, odkąd rozwiodła się z tatą. Jeśli tak będzie dalej, po prostu zrobi sobie więcej krzywdy. Kto wie, jakiego rodzaju mężczyznę ona znajdzie?

„I oto nadchodzi jej rycerz w lśniącej zbroi. Gotowy do ratowania ukochanej od wszelkiej krzywdy.”

"O czym mówisz? Dlaczego nagle jesteś tak wrogo nastawiony do mnie?

"Oh nic wielkiego. Po prostu pomyślałem, że z bratem dzieje się coś wyjątkowego. Że istnieje między nami specjalna, choć pokrętna więź. Chciałem poważnie potraktować nasz związek. Teraz zdałem sobie sprawę, że jest tylko zboczeńcem, który odchodzi od pomysłu pieprzenia wszystkich członków swojej rodziny bez troski o ich uczucia”

„Siostro, o czym ty mówisz? Nie zamierzam pieprzyć mamy. A jeśli zranię twoje uczucia, bardzo mi przykro. Chcę jej powiedzieć.

– Co jej powiedzieć?

"O nas. Nie wiem jak i jak długo to potrwa, ale nie chcę, żeby nasza miłość była wiecznie sekretna. Nie wystarczy, że będę cię pieprzyć za jej plecami. Chcę być z tobą, nie czekając, aż mama odwróci wzrok. Chcę spędzić popołudnie całując cię na kanapie. Chcę się z tobą umówić jako twój kochanek. Chcę cię w nocy mocno trzymać w ramionach”

Moje słowa wzruszyły moją siostrę do łez. „Obiecujesz, że jej nie dotkniesz i że jestem dla ciebie jedyna?”

"Obiecuję"

„Tak, ale przysięgasz, że ja należę do ciebie, a ty należysz do mnie?”

„Skrzyżuj moje serce i miej nadzieję na śmierć, wbij mi igłę w oko”

"Dobrze. Ile potrzebujesz?"

„Czterdzieści dolców”

"Ok tutaj. Weź mój portfel. Idź po nią”

– Dzięki, Stacy. Nie zawiodę cię”

Podbiegłem do drzwi i przebiegłem przez ulice. Ledwo zdążyłem złapać autobus.

Recenzja była trafna: recepcjonistka nawet nie sprawdziła mojego dowodu tożsamości. Albo wyglądałem na 18 lat, albo po prostu jej to nie obchodziło. Z pewnością nie obchodziły mnie powody, dla których pożyczyła mi pokój niezarejestrowany. Miałem inne zmartwienia.

Rozejrzałem się w poszukiwaniu mojego pokoju. Kiedy go znalazłem, zostawiłem sznurowadło na klamce i drzwi się otworzyły.

Kiedy wszedłem do środka, poszedłem do łazienki i odkręciłem kran. Woda z kranu pachniała bagnem, ale i tak nie miałem zamiaru jej pić.

Trzy minuty później usłyszałem pukanie do drzwi. "Cześć? To ja, twoja piękna pani!

To był głos mojej matki. Starałam się mówić z francuskim akcentem. Przydały mi się wskazówki dotyczące aktorstwa, które Stacy dała mi w zeszłym roku.

„Wejdź i zdejmij ubranie. Jestem pod prysznicem."

Przez kilka sekund panowała cisza, po czym rozległ się dźwięk uderzającego o ziemię materiału i odbijających się metalowych sprężyn.

Wyszedłem z łazienki i zastałem matkę całkowicie nagą na łóżku, z szeroko rozwartymi nogami. Pyton w moich spodniach obudził się ze snu i podniósł głowę. Spodziewałam się, że ma na sobie tylko bieliznę, zamiast tego mogłam podziwiać jej gęsty, złoty krzak, który wyglądał jak dojrzała pszenica.

"Juliański! Co Ty tutaj robisz?" krzyczała zakrywając pierś.

„Chciałbym zadać ci to samo pytanie, mamo! Co Ty tutaj robisz? Och, czekaj, już znam odpowiedź na to pytanie. Jesteś tutaj, żeby się pieprzyć! Co się stało z nieznajomym niebezpieczeństwem?!”

– A więc to ty to wszystko zaplanowałeś, prawda?

"Tak! To ja. Teraz zapytam cię ponownie. Dlaczego tu jesteś?"

„Nie jestem ci winien wyjaśnienia!”

„Po wszystkich trudach, przez które przeszedłem, aby to wszystko ustawić, jestem prawie pewien, że tak!”

Mama była na skraju łez. „Zamknij drzwi i usiądź obok mnie. Ludzie mogli nas usłyszeć”

Myślałem, że jej pierwszą reakcją byłoby ubieranie się. A jednak po prostu przycisnęła kolana do klatki piersiowej i zacisnęła nogi w ramionach. Ukryła twarz za kolanami. Wyglądała na tak bezbronną i delikatną nago w tej pozycji, ale przynajmniej nie pokazywała żadnych intymnych części.

„Mój kutas w końcu by się skurczył”, pomyślałem, siadając obok niej na łóżku.

– Kobieta w moim wieku wciąż ma takie potrzeby, Julianie. Po tym, jak pewnego dnia zobaczyłem, jak wpatrujesz się w tę topless damę na plaży, pomyślałem, że zrozumiesz. Ale powinienem był wam powiedzieć, co zamierzam zrobić. Wiem, że po rozwodzie wycierpiałeś tyle samo, co ja, a może nawet więcej. Obiecuję, że nie popełnię tych samych błędów, ale potrzebuję kogoś, kto mnie kocha, aby czuć się żywym”.

„Mamo, o czym ty mówisz? Wiesz, że ja i Stacy cię kochamy. Chcemy tylko tego, co dla ciebie najlepsze”.

– Już to wiem, głuptasie. Ale mówię o innym rodzaju miłości. Taki, którego członek rodziny po prostu nie może dać. Zaufaj mi, tym razem będzie inaczej. Nie ożenię się z kolejną agresywną, niewrażliwą…

„Mamo, po prostu zamknij pułapkę. Nie ma miłości, której członek rodziny nie mógłby dać. Masz mnie i Stacy. Zaopiekujemy się Tobą do końca naszego życia. Nie potrzebujesz nikogo innego. Nie musisz się o nic martwić”

Moja mama owinęła ramiona wokół moich pleców. Uścisnąłem ją z powrotem. Łzy płynęły z jej oczu.

Potem mnie puściła. „Julianie, co to jest?”

Bzdury. Zauważyła mój boner. – To nic, mamo.

"Juliański. Czy jesteś taki przeze mnie?

„Nie, ja po prostu…”

"Juliański. Spójrz mi w oczy i powiedz, że nie jesteś taki przeze mnie”

– Nie… – Spuściłem głowę, jak zawsze, kiedy kłamię. Zauważyłem, że wpatruję się w jej cycki. Mój kutas drgnął pod spodniami. Co gorsza, mama nie zakrywała już swojej cipki.

„Julian, pochlebia mi. Myślałem, że jestem za stary, by uważać mnie za atrakcyjnego dla chłopca w twoim wieku”

„Mamo, nie jestem…”

„Twoje usta mówią nie, ale to mówi tak” powiedziała, wskazując na mojego penisa. Potem zarumieniła się i zakryła twarz dłońmi, śmiejąc się.

„Hej Julian, mogę to zobaczyć?”

"Co?!"

— Och, wiesz dokładnie co, synu. Daj spokój, to nic, czego już nie widziałem. Chcę tylko zobaczyć, jak bardzo dorosłaś.

Gówno. Obiecałem Stacy, że nie zrobię niczego lubieżnego z mamą. Ale przynajmniej mogłem zmoczyć stopy. Gdyby mama była w porządku z widokiem mojego penisa, być może nie wpadłaby w panikę, gdy powiedziałaby, co ja i Stacy robiłyśmy w zeszłym tygodniu.

Rozpiąłem spodnie i zdjąłem bieliznę.

"Wow. Nie wziąłeś tego po swoim ojcu. Jesteś o wiele większy. I nie jesteś nawet w pełni wyprostowany”

"Nie mamo. Ja jestem. Napiwek nigdy nie wychodzi.”

"Oh to nie dobrze. Powinieneś mi to pokazać wcześniej. Musisz to sprawdzić”. Mama pochyliła się do przodu i mocno chwyciła mojego fiuta u podstawy.

"Wow. Jest taki sztywny. Na pewno uszczęśliwisz swojego narzeczonego. Czy już to zrobiłeś?”

Kiwnąłem głową, przełykając ślinę i przygryzając język.

„Więc wiesz, co będzie dalej. Pokaż mi, czego się nauczyłeś, Julianie.

Naprawdę nie chciałem, żeby do tego doszło. Utknąłem między młotem a kowadłem. Mogę albo sprawić, że mama poczuje się jeszcze gorzej ze sobą, albo złamać obietnicę Stacy. I podczas gdy mój mózg był niepewny, mój kutas krzyczał odpowiedź. Wybrałem to drugie.

Włączyłem lampkę na nocnym stoliku.

„Och, mamy konesera. W słabym świetle jest o wiele bardziej romantycznie”. Mama wstała i zasunęła rolety. Nie to, co miałem na myśli, ale nie przeszkadzało mi to.

Położyła się na mnie i pocałowała w usta. Pomyśl o tym, tak naprawdę nigdy nie pocałowałem Stacy w usta. To był mój pierwszy pocałunek.

Otworzyłem usta, czekając, aż wejdzie w nie jej język. Jednak zamiast tego ssała moją dolną wargę, potem poszła ssać brodę i ukąsić język w mojej słabo przystrzyżonej brodzie.

Wystawiłem język, szukając jej. Kiedy nasze języki się spotkały, zakręciła językiem wokół mojego. Potem jej język cofnął się do jej ust, a mój podążył za nim. Zacisnęła usta na moim języku, delikatnie naciskając i lekko go ssała. Czubkiem jej języka uderzył mój od dołu w stałym tempie.

Sprawiła, że ​​poczułem się świetnie, po prostu ssąc mój język. Nie mogłem się doczekać, aż weźmie mojego penisa do ust.

Mocno chwyciłem jej cycki, które były prawie tak duże jak moja dłoń, poruszając palcem wskazującym wokół jej sutków okrężnymi ruchami.

„Mamo, jestem trochę głodny. Czy mogę łyknąć twojego mleka?

„Julian, proszę zadzwoń do mnie po imieniu. To jest zawstydzające"

„Ok, mamusiu. Czy mogę prosić o łyk twojego mleka?

„Myślę, że już dla ciebie coś nie zostało. Będziesz musiał dużo ssać. zwrócę ci przysługę”

To było wszystko, co chciałem usłyszeć. Delikatnie skubałem jej sutki. „Julian, uważaj! Wyrosły ci zęby od ostatniego razu, kiedy to robiłeś.

Przesunąłem usta w dół jej ciała. Całuje jej klatkę piersiową, potem brzuch, potem pachwinę. Wreszcie nadszedł czas, by pocałować ją w zewnętrzne usta. Próbowałem powtórzyć technikę, której użyła na mnie, i włożyłem w nią język. To była rzeka soku w powodzi. Była gotowa.

Wyłączyłem światło i odkręciłem żarówkę. Robienie tego w ciemności nie było łatwe. Żarówka była gorąca w dotyku. Przysunęłam płonącą szklankę bliżej jej cipki, uważając, aby nie dotknąć nią jej pięknego blond krzaka, ponieważ żarówka była na tyle gorąca, że ​​jej krzak zapalił się przy kontakcie. Mama sapnęła, kiedy przycisnąłem go do jej warg. Delikatne pchnięcie i wsunęło się do środka. Mama krzyknęła.

– Julianie, co to jest? Wydobądź to ze mnie!”

„Zrelaksuj się, mamo! Żarówka roztopi ci wnętrzności. Teraz bardziej rozwiń swoją cipkę. Nie chcesz, żeby szkło rozbiło się w tobie na drobne odłamki, prawda?

Próbowała uciec ode mnie. Byłem dla niej zbyt surowy. Przestałem się ruszać, a ona mnie odepchnęła.

Siedzieliśmy w milczeniu przez jakąś minutę, ale wydawało się, że minęły godziny. W końcu wstała z łóżka i otworzyła rolety.

W biały dzień patrzyła mi prosto w oczy. Nie mogłem tego znieść.

"Juliański. To jak bycie zgwałconym. Kto nauczył cię tak kochać? Zerknąłeś na mnie i tatę?

Nie mogłem dłużej wytrzymać presji. „Nauczyłem się tego od Stacy”

"Juliański! O mój Boże. Ty i Stacy macie…

Mój wstyd zamienił się w gniew. "Patrz kto mówi. Kobieta, która właśnie uprawiała seks ze swoim synem. Nie masz prawa jej osądzać”

„Julian, nie zawiodłem się na żadnym z was. To wszystko moja wina za to, co się stało. Powinienem był go powstrzymać, póki mogłem”

Znowu wybuchnęła płaczem. Właśnie tego próbowałem uniknąć.

„Mamo, co masz na myśli? Nie rozumiem"

– Chodzi mi o to, że Stacy nas widziała. Pamiętasz ten okres, kiedy nie rozmawiała przez ponad miesiąc i zabraliśmy ją do psychiatry? Dostała pigułki i myślałem, że zapomniała o wszystkim”

"O czym mówisz? O czym zapomniała?

– Nie wolno jej o tym mówić, ok? Musisz mi obiecać.

Tego dnia już złamałem obietnicę, nie byłem w nastroju do składania kolejnej. Mimo to i tak kiwnąłem głową. „Widziała mnie i twojego tatę, kiedy była mała. Julian, widziała, jak mnie zgwałcono!”

To odkrycie również mnie zaskoczyło. Widziałem, jak się kłócili i krzyczeli na siebie, ale nigdy bym nie przypuszczał, że zajdzie tak daleko. Niepewna, co robić, trzymałam ją mocno między ramionami.

„To nie była twoja wina! Nawet tak nie myśl! To nie była twoja wina!” Mama uśmiechnęła się do mnie.

– Julianie, posłuchaj. Ta rana została zagojona dawno temu. Teraz muszę wyleczyć Stacy. Pomożesz mi z tym?

„Co możemy zrobić, aby jej pomóc?”

„Musimy nauczyć ją miłości. Ale zanim będziesz mógł uczyć miłości, musisz sam się tego nauczyć, inaczej nic ci nie pomoże. Szczerze mówiąc, ja też jestem trochę zardzewiały w tym temacie. Większość zapomniałem przez ostatnie kilka lat”

„Nauczysz się tego na nowo ze mną, mamo”

Położyłem ją na łóżku i pochyliłem twarz do przodu, żeby ssać jej sutki. Tym razem bez zębów. Tylko mój język zataczający kręgi wokół jej otoczek. Przytuliła moją głowę do siebie, a ja schowałem ją między jej dzbanami, wdychając jej zapach.

Położyła ręce na moich ramionach i pchnęła. Zsunąłem się dalej w dół jej ciała, całując je po drodze.

Teraz byłem zaledwie cal od jej wilgotnej jaskini. Pocałowałem ją w zewnętrzne usta. Rozłożyła cipkę palcami, czekając, aż mój język ją spenetruje. Wziąłem jej łechtaczkę do ust, ciągnąc ją ustami, gdy jęczała. Poruszałem wokół niego językiem. Jej jęki stały się głośniejsze. Próbowałem go wyssać do sucha, ale jej soki wciąż z niego wypływały. Wystawiłem język i wepchnąłem go do jej ślicznej, nabrzmiałej cipki. Mój język spotkał rzekę nektaru.

Mama bez uprzedzenia weszła na mnie, siadając na mojej twarzy. Potem położyła się, dotykając cyckami mojego brzucha. Jej sutki były twarde jak diamenty na mojej skórze. Wysunęła język i zlizała smegmę z czubka mojego penisa. Nagle jedzenie jej cipki stało się o wiele trudniejsze. Wyplułem jej łechtaczkę, bojąc się, że ugryzę ją przypadkiem, kiedy robi mi loda. Ku mojemu zdziwieniu jej soki nie przestały płynąć w moich ustach. Wręcz przeciwnie, potok spuchł.

Ciągle lizała, aż mój kutas został pochłonięty w jej ślinie. Za jednym zamachem włożyła całego mojego penisa do ust. Użyła swojej śliny jako lubrykantu, aby połknąć ją w gardle. Następnie jej język całkowicie objął czubek mojego trzonu. Mój kutas był owinięty jak prezent urodzinowy. Ta cewka zacisnęła się tylko wtedy, gdy jej język uderzył w małą część moich żołędzi, która wystawała z mojego fimotycznego kutasa.

Byłem blisko, ale nie chciałem tak zejść.

„Mamo, chcę wrócić tam, gdzie się urodziłam”. Otrzymała wiadomość. Wstała i opuściła biodra na mojego penisa. Wsunął się w nią bez oporu, aż do szyjki macicy.

Wygiąłem plecy, by pocałować jej piersi, kiedy mnie pieprzyła. Podążając za jej rytmem, również potrząsnęłam biodrami, wsuwając i wysuwając z niej penisa, przyciskając czubek do jej szyjki macicy. Uniosła mój podbródek, wystawiając język. Wystawiłem swoją, pragnąc poznać jej. Nasze języki splotły się w pocałunku. Moja twarz zrobiła się czerwona i puściłem jej język.

„Mamo, nie mogę tego zatrzymać”

„Julian, proszę jeszcze się nie wycofuj. Idę!"

Jej cipka rozluźniła się wokół mojego fiuta. Potem przyszedł strumień, tak silny, że wypchnął z niej mojego fiuta. Wytrysnęła rzekę soku na moje jaja.

Próbowała wstać, ale upadła na plecy. Mój kutas eksplodował, rozsmarowując spermę po całym jej ciele. Na udach, na brzuchu, między cyckami, na szyi, na brodzie, na ustach, na czole. Niektórzy nawet weszli jej we włosy.

Moja piana przeciwpożarowa zgasiła jej palące pragnienia.

Upewniłem się, że żadna kropla się nie zmarnuje. Całowałem jej uda, brzuch, cycki, szyję, podbródek, sięgając aż do czoła i liżąc całą spermę, którą znalazłem po drodze.

Czułem się dziwnie smakując moją własną spermę, ale wciąż zlizywałem ją z jej ciała, aż moje usta były pełne, a jej ciało czyste. W końcu pocałowałem ją w usta, wypluwając na jej język całą spermę, którą miałem w ustach. Ale nie przełknęła. Odwzajemniła pocałunek. Nasze języki tańczyły w kałuży orzechów. Jego grubość spowalniała nasze ruchy. Spędziliśmy minuty całując się w ten sposób. W końcu przestaliśmy. Strumień śliny, a może sperma, zlał się z naszymi ustami, gdy się rozeszły.

Potem mięśnie jej gardła napięły się, a moja sperma została połknięta.

Przez kolejną godzinę przytuliliśmy się do łóżka w ciszy. Na zewnątrz robiło się coraz ciemniej. Nadszedł czas, abyśmy poszli. Włożyliśmy ubrania, złapaliśmy nasze rzeczy i wyszliśmy, trzymając się za ręce.

Mama pomachała na pożegnanie recepcjonistce. Nie było odzewu.

„Jezu, ile zapłaciłeś za to miejsce?”

– Dziewięćdziesiąt dolarów – odpowiedziałem.

"Co!? Dziewięćdziesiąt dolców za tę gównianą dziurę?

"Tak. Plus dwadzieścia więcej, żebyś tu przyjechał.

„Skąd masz tyle pieniędzy?”

„To nie wszystko było moje. Połowa z tego należała do Stacy.

„Cóż, będę musiał wam oddać każdy cent”

– Och, o tym. Posłuchaj mamo. Przysiągłem Stacy, że nie będę uprawiał z tobą seksu. Czy możesz zachować to w tajemnicy między tobą a mną? Przynajmniej na razie?"

„W porządku, kochanie. Wymyślimy sposób, aby powiedzieć jej, co się stało, bez ranienia jej uczuć. Teraz zostaw całą resztę mnie”

Całowaliśmy się namiętnie jak nowożeńcy w drodze do domu.

Podobne artykuły

COŚ NOWEGO_(0)

„Jesteś gotowa”, Debbie zapytała swoją przyjaciółkę Maureen, gdy zatrzymała się przy biurku swojej najlepszej przyjaciółki, „Nie mogę czekać ani minuty, jestem prawie gotowa pęknąć!?!” „Ja też” – odpowiedział Mo, kończąc raport, który pan Bently poprosił ją o przygotowanie przed wyjazdem do Nowego Jorku później tego popołudnia – „po prostu pozwól mi zostawić to w biurze szefa, był na moim sprawa przez cały ranek, aby zrobić to przed południem !!!” „Nie ma problemu”, odpowiedziała Debbie, gdy szli do biura pana Bently'ego, „czy twoje są pełne, moje czuję, że mają eksplodować!?!” Mo wślizgnął się do gabinetu Bently'ego i rzucił raport na jego biurko...

947 Widoki

Likes 0

Dług Racheli (Rozdział 3 - Przeszłość i ból)_(0)

Nadeszła sobota i nadal nie miałam kontaktu z Rachel. Nie byłam też jeszcze gotowa, by zadzwonić do niej na następną schadzkę. Na pewno chciałem. W czasie przed Rachel, odkąd ostatnio byłam z kobietą, wydawało mi się, że mój popęd seksualny osłabł. Bycie z Rachel ponownie ją rozpaliło, doprowadziło z prawie uśpienia do ogromnego piekła. Aby zaczekać, obejrzałem filmy z naszych poprzednich spotkań. Naprawdę była wspaniała. Mogła być wstrętna, a to i tak nie miałoby znaczenia, jej młodzieńcze ciało i lubieżny umysł z nawiązką to wynagradzały. Nie była jednak zła w łóżku, przynajmniej w (jak dotąd) ograniczonych doświadczeniach, jakie z nią miałem...

838 Widoki

Likes 0

Wskazówka do zapamiętania

- Sal, weź stolik 12 - usłyszałem głos gospodyni. Stopniowo odwróciłem się i zerknąłem tam. – Ładna trzydziestoletnia brunetka sama w różowej sukience we wtorkowy wieczór? I wow, ona nawet nie próbuje ukryć tego wieszaka, teraz mnie drażni” – pomyślałem, zanim spokojnie zacząłem iść w jej kierunku. Moje oczy nigdy nie odrywały się od niej, gdy tylko przez chwilę przeglądała menu. Chociaż nadal do niej podchodziłem. Cześć, jak się masz dzisiaj? Odłożyła menu i spojrzała na mnie. – Nic mi nie jest, Salvatore. – Możesz mówić do mnie Sal, jeśli chcesz – poinformowałem ją, wibrując. – Nie patrz na jej piersi...

1.3K Widoki

Likes 0

Zegarmistrz i wynalazca, część 4_(1)

„Idziemy…” Jęknąłem, kładąc skrzynkę na stole. Westchnąłem rozglądając się po magazynie; Znów byłem sam w fabryce, tym razem organizując transporty. Jęcząc wygiąłem plecy w łuk. Rozciąganie; Byłem bardziej niż obolały od porodu. Scrap stał w kącie, czekając na moje rozkazy. „Zdobądź czas na powrót do domu”. W odpowiedzi automat wyprostował się lekko, syknął i pomaszerował do drzwi. Otworzyłem go i poszedłem za swoim wynalazkiem na słabo oświetlone ulice. Ulice były w połowie puste, głównie ludzie wracali do domów na wieczór; co jakiś czas przejeżdżał samochód parowy, wioząc jednego lub dwóch obywateli z górnego kręgu. Idąc, uświadomiłem sobie coś, co brzmiało jak...

516 Widoki

Likes 0

Druga praca

Druga praca Było około 30 minut do zamknięcia, kiedy powiedziano mi, że pani Ochoa chce się ze mną zobaczyć po zamknięciu. Chociaż nosiłem pager na jej rozkazy, nigdy go nie włączałem. Pieprzyć ją. Po pierwsze, gdyby pieniądze z tej pracy nie pomogły mojemu synowi na studiach, nie byłoby mnie tutaj. Po drugie, jestem przełożonym w mojej prawdziwej pracy, więc nie przyjmuję dobrze zleceń. Po trzecie, odkąd mała arogancka Meksykanka, pani Ochoa, została przełożoną, miała te małe, wybredne zamówienia, które były po prostu bzdurami. Wreszcie, prawdę mówiąc, wszyscy Meksykanie byli leniwymi freeloaderami, a zwłaszcza jej nowo zatrudniona, nic nie robiąca, 17-letnia siostrzenica...

958 Widoki

Likes 1

Rozdział 4

Rozdział 4 Byli pewni, że pewnego dnia się pobiorą, a Jeff zawsze traktował Julie bardzo wyjątkowo, ona wiele dla niego znaczyła. Przypomniał sobie szczególnie jeden raz, który sprawił, że w pewnym sensie wiedzieli, że pewnego dnia wezmą ślub. Byli w teatrze pod gołym niebem z samochodem jego rodziców, jednym z tych typów rodzin, jakie znasz, takich przestronnych. Cóż, w każdym razie usiedli na tylnym siedzeniu, żeby zyskać więcej miejsca i wygody, i przytulili się do siebie. Jeff objął ją ramieniem. Dodatkowo całował ją w policzek. To sprawiło, że zaczęli, bo zmieniła się w niego, całując go w usta. Wpadli w huśtawkę...

1K Widoki

Likes 0

Koniec gry

Koniec gry. Chris chodził po dywanie. Wiedziony pokusą, aby wrócić i obejrzeć swoją żonę i jej kochanka, nie zrobił tego, wiedząc, że był zdecydowanie wykluczony z akcji ich sypialni, słysząc piski zachwytu, westchnienia i odgłosy seksu dochodzące z pokój zaledwie kilka stóp i kilka drzwi od niego był czystą udręką. Telewizor grał sam, nie obserwowany i lekceważony, gdy oko jego umysłu odtwarzało wizje tego, o czym wiedział, że się tam dzieje. Ciało Jacqui wiło się na swój elastyczny sposób, pot lśnił na jej skórze, gdy jej kochanek wywoływał kolejny druzgocący punkt kulminacyjny z języka drażniącego jej spuchniętą łechtaczkę. Wyobraził sobie scenę...

854 Widoki

Likes 0

Mała usługa

Yorkshire, Anglia, dobre kilka lat temu. Mała usługa. Tego ranka pracowałem w biurze w kopalni, słońce świeciło złotem na dym z kotłowni, ptaki kaszlały, nie padało od dwóch dni, a to oficjalnie susza w Yorkshire. Przy każdej drodze pilnowałem własnego wosku pszczelego, kiedy wchodzi szef. Blagthorpe. Sommat się mylił. Nie był tak bezczelny jak zwykle. Był prawie zdenerwowany. – Ach, młody Allen – mówi, bardzo przyjacielsko, jak wtedy, gdy chce pogrzebać w rachunkach. „Zastanawiam się, czy mógłbyś zrobić mi przysługę?” „Zrobię to, jeśli uda mi się pogadać”, mówię, „Co się dzieje?” „Teraz jesteś grzecznym chłopcem, nie pogonią za dziwkami ani niczym...

1.3K Widoki

Likes 0

Pod jego biurkiem (Ch3)

Załoga jest tutaj. Słyszę, jak się śmieją i walczą w studiu. Wydaje mi się, że klęczę tu od dłuższego czasu, ale przybycie załogi oznacza, że ​​minęła dopiero godzina od… cóż, od… Odkąd mój biały mistrz pochylił mnie nad swoim biurkiem i pokazał, kim jestem Och, zamknij, kurwa, mózg. Boże, co się stało?! Kiedy przyjechałem tu dziś rano, czułem się tak wzmocniony i zaciekły. Przejmowałam kontrolę – posuwając do przodu nasz związek. Teraz czuję się taka bezradna i słaba, klęcząc nago pod jego biurkiem i spuszczając łzy i spermę na dywan – wysiadając z upokorzenia i całkowicie na jego łasce. Nazywam go...

1.3K Widoki

Likes 0

Fantazja psychiatry

Jako psychiatra mam obowiązek przestrzegać ścisłej poufności wobec moich pacjentów. Musiałem jednak wyrzucić tę historię z serca i nie mogłem się jej zwierzyć w moich college'ach, więc zmieniam imiona, aby chronić niewinnych. Moim przedmiotem jest młoda dziewczyna, którą nazwę Candy. Specjalizuję się w pracy z młodzieżą, szczególnie w sprawach związanych z seksem. Będąc mężczyzną, zwykle pracowałem z chłopcami, ale spotykałem dziewczyny, które po prostu czuły się bardziej komfortowo rozmawiając o seksie z mężczyzną z tego czy innego powodu. To było trochę niezwykłe, ale na pewno nie całkowicie wyjątkowe. Byłem jednym z niewielu lekarzy w mieście, którzy czuli się na tyle pewnie...

998 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.