SLuT9 pkt 22

145Report
SLuT9 pkt 22

ROZDZIAŁ DWUDZIESTY DRUGI
„Na haju życia”

Niedziela 23 grudnia, noc

Przez następne dwie godziny w domu panował chaos, kiedy Jennifer nakłaniała wszystkich do sprzątania i przygotowywania się do przyjęcia. Dave i Emily zostali zatrudnieni przy odkurzaniu, odkurzaniu i sprzątaniu salonu, Olivia i Hayley zostały zatrudnione jako pomocnicy kucharzy dla Jennifer, która przygotowywała jak najwięcej jedzenia na jutrzejsze przyjęcie. Megan została wysłana do swojego pokoju, żeby go posprzątać, podczas gdy Molly zamiatała i myła drewnianą podłogę w głównym korytarzu. Kiedy skończyli te obowiązki, Jenn wysłała Dave'a, Em i Molly na dół, żeby posprzątali pokój rodzinny, w którym miała się odbyć większość imprezy. Później dołączyła do nich sama Jenn i jej dwie asystentki, Olivia i Hayley.

Jennifer przeprosiła, gdy pokój rodzinny nadawał się do reprezentowania, aby wejść na górę i sprawdzić, co z sypialnią Megan. Kiedy wróciła i oznajmiła, że ​​prawie nic nie zostało zrobione, Hayley powiedziała, że ​​pójdzie na górę i pomoże zmotywować kuzynkę. To właśnie podczas tej przerwy w zajęciach Olivia podeszła do Dave'a, usiadła mu na kolanach, szybko go pocałowała i szepnęła mu do ucha.

„Czy mogę zagrać jeszcze raz, mistrzu?” Następnie posłała mu diabelski uśmiech, godny samej Emily.

„Nie mam nic przeciwko, ale radziłbym zapytać panią”, powiedział jej Dave.

"Oczywiście."

Pocałowała go jeszcze raz i poszła do pralni, gdzie Jenn wyciągała ubrania z suszarki. Podczas gdy rozmawiali, Olivia pomagała jej złożyć wszystkie ubrania.

Olivia zapytała, czy Jenn nie miałaby nic przeciwko, gdyby pobawiła się jeszcze trochę teraz, kiedy dom był czysty i przygotowali tyle jedzenia, ile to możliwe.

"Co zamierzasz zrobić?" zapytała Jennifer.

„Ten wieczór był dla Molly pouczający. Pokazałem jej, jak wygląda życie prawdziwej uległej. Przyznaję, że to był szybki kurs i byłem dla niej trochę delikatny. Myślę, że daje to Molly wyobrażenie, jak to jest być na moim miejscu, powiedzmy?

Jennifer skinęła głową ze zrozumieniem.

– Więc co jej zrobiłeś?

„Powiem ci, jeśli obiecasz, że nie będziesz się na mnie gniewać, na Davida ani na Molly, i nie możesz powtarzać tego, co mówię Molly. Byłaby upokorzona, gdyby dowiedziała się, że komuś powiedziałam, zwłaszcza tobie”.

- W porządku. O ile nie wpakujesz jej w kłopoty.

„Nigdy bym tego nie zrobił. Mistrz uważnie mnie obserwował, aby upewnić się, że nie posunę się za daleko w swoim pokazie. Jeśli chodzi o to, co zrobiłem…”

Olivia zaczęła wyjaśniać, co zaszło między nią, Dave'em i Molly, odkąd wyszli z domu, aby wrócić do mieszkania Dave'a i zabrać jej laptopa. Nie zagłębiała się w szczegóły, tylko tyle, by dać jej pełny obraz.

– Więc co zamierzasz z nią dalej zrobić?

– To zależy od tego, kto chce się ze mną bawić?

Jenn zamarła, gdy Olivia posłała jej uśmiech.

- Chcesz, żebym pobawił się z tobą i Molly?

– Tak, pani – powiedziała Olivia, pochylając głowę.

— Co musiałbym zrobić?

– Nie mam konkretnych planów, pani. Może byłoby lepiej, gdybyś powiedziała mi, co chcesz, a czego nie chcesz zrobić.

"O Boże!" powiedziała Jennifer, kręcąc głową. Podniosła kosz z praniem, teraz pełen czystych, złożonych ubrań. „Dlaczego mam wrażenie, że te pięć dni wyślą mnie i obie moje córki na terapię do końca życia”.

Oliwia zachichotała. – Czy to znaczy, że mi pomożesz?

- Jasne - powiedziała Jenn, kręcąc głową, kiedy oboje wyszli z pralni. - Dlaczego nie? Co chcesz, żebym zrobił?

- Po pierwsze - powiedziała Olivia, trzymając Jenn za ramię i zatrzymując ją tuż przed pralnią. „Odłóż koszyk. Jesteś kochanką. Masz niewolnicę, która wykona każdy rozkaz, jaki wydasz”.

- Zakładam - rzuciła Jenn przez ramię. – Że nie mówisz o sobie?

Oliwia uśmiechnęła się. - Byłbym bardzo wdzięczny, pani, gdyby zamiast tego użyła pani Molly.

Jenn skinęła głową, a potem wyraźnie postawiła kosz u swoich stóp.

– Molly – zawołał Jenn.

Molly siedziała na kanapie obok Emily, która siedziała obok Dave'a. Molly usiadła do przodu i spojrzała na matkę.

– Tak, mamo?

"Chodź tu." Jenn pomachała, żeby Molly podeszła.

Jenn jeszcze raz spojrzała na Olivię, czekając, aż Molly przejdzie przez pokój. Olivia tylko się uśmiechnęła i skinęła głową.

– Czego potrzebowałaś, mamo? zapytała Molly, kiedy zatrzymała się po drugiej stronie kosza na pranie.

Jennifer zamknęła oczy, wzięła głęboki oddech, a potem odwróciła się do Molly. Otworzyła oczy i Molly wzdrygnęła się. Widziała, że ​​coś się zmieniło.

„Po pierwsze, nie jestem twoją matką. Nie dziś wieczorem. Dziś wieczorem jestem twoją kochanką”.

Trening Molly zaczął się dobrze. Jej oczy przesunęły się z matki na Olivię, która uniosła brew na Molly, jakby pytała: „Czy będziesz posłuszna?”.

Końcówki ust Molly uniosły się tylko trochę, nie na tyle, by był to uśmiech, tylko jego początek. Następnie zwróciła się do matki.

- Pani, tak, pani - odpowiedziała Molly, pochylając głowę i zakładając ręce za plecami.

„Wspaniale. Pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić, to podnieść ten kosz na bieliznę i iść za mną”.

Molly prawie odpowiedziała, ale przypomniała sobie swój trening i zamiast tego po prostu schyliła się i podniosła kosz z praniem. Jennifer ruszyła po schodach. Molly szła trzy kroki z tyłu. Olivia jechała z tyłu, pokazując Dave'owi kciuk w górę, gdy zniknęła na schodach.

Dave zerknął na jedyną osobę, która pozostała w pokoju, Emily, która siedziała obok niego i oglądała program.

– Jak myślisz, co jej zrobią?

„Z tą dwójką nie ma sposobu, żeby to wiedzieć”.

Emilka rozejrzała się dookoła.

„Wiesz, wszyscy jesteśmy sami. Myślę, że po raz pierwszy od wielu dni jesteśmy naprawdę sami”.

Dave przemyślał to i zdał sobie sprawę, że miała rację. Byli sami w ciągu ostatnich kilku dni, ale zawsze były to szybkie chwile tu i tam, nigdy naprawdę dobrego czasu.

– Chyba masz rację – powiedział Dave, kiwając głową.

– Więc co z tym zrobimy?

Dave powoli odwrócił się, by spojrzeć na Emily. Znał ten uśmiech na jej twarzy.

„Mam przeczucie, że tak naprawdę nie dostanę tutaj głosu, prawda?”

Emily potrząsnęła głową, że nie, zdjęła T-shirt, który miała na sobie i stanęła przed Dave'em. Jedna noga na raz, uklękła na jego kolanach i objęła ramionami szyję ojca.

„Czy jesteś świadomy, że nawet mnie nie pocałowałeś, z wyjątkiem małych ojcowskich pocałunków, od nocy, kiedy zażyłem sobie SLuT9?”

Dave nie musiał o tym myśleć. Celowo unikał intymnych kontaktów z Emily od tamtego popołudnia tydzień wcześniej.

– Unikałeś mnie, prawda, tatusiu?

Dave wziął głęboki oddech i zdał sobie sprawę, że jest mu zbyt dobrze w tej sytuacji. Jego ręce były już na jej tyłku, pocierając. Dave zmusił ręce do powrotu do boku i spojrzał Emily w oczy.

„Szczerze mówiąc, Em, tak, unikałem właśnie z tego powodu”.

– Czy to znaczy, że to była jednorazowa sprawa? zapytała, siadając tyłkiem na udach.

- Em, to nie powinno się zdarzyć za pierwszym razem.

„Prawdopodobnie masz rację, ale tak się stało i nie możemy tego cofnąć. Moje pytanie do ciebie, tatusiu, brzmi: skoro już raz to zrobiliśmy, czy to ma znaczenie, jeśli zrobimy to ponownie? I znowu? I znowu ?"

Właśnie w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Dave zepchnął Emily z siebie i szybko wstał z kanapy, zanim zdążyła go uwięzić.

– Myślę, że lepiej to zjem.

„Unikasz tematu, tatusiu. To cię dogoni”.

Dave zatrzymał się u podnóża schodów prowadzących na główny poziom i odwrócił się z powrotem do córki.

"Tak. Do tego czasu może jednak wymyślę, co robić i mówić. Zostań tutaj i ubierz się."

Dave odwrócił się i wszedł po schodach. Tak jak się spodziewał, nikt inny nie zmierzał do drzwi. Molly, Jenn i Olivia były na górze, Emily była na dole i nie był pewien, gdzie jest Megan. Dzwonek do drzwi zadzwonił ponownie, gdy wchodził po schodach i zadzwonił ponownie, gdy skierował się do drzwi. Wyjrzał przez małe okienko w drzwiach i był w szoku.

Dev otworzył drzwi.

"Co Ty tutaj robisz?"

„Próbowałem dodzwonić się na twoją komórkę. Nie odpowiadałeś. Poszedłem do twojego mieszkania. Nie było cię tam, więc przyszedłem tutaj, myśląc, że możesz tu być” – odpowiedziała Rebbecca.

"Dlaczego tu jesteś?"

– Muszę z tobą porozmawiać, na osobności.

Dave zamknął oczy i potrząsnął głową.

„Za każdym razem, gdy kobieta tak do mnie mówi, ląduję w coraz większym gównie”.

– Zostawisz mnie tutaj, czy zaprosisz mnie do środka?

Dave wyszedł z progu i gestem zaprosił ją do środka. Rebbecca weszła do domu i rozejrzała się.

- Czy jest jakieś miejsce, w którym moglibyśmy porozmawiać? Na osobności? Myślę, że byłoby najlepiej, gdyby dziewczyny nie wiedziały, że tu jestem.

Dave zamknął drzwi i obszedł Rebbeccę.

– Dlaczego nie chcesz, żeby dziewczyny wiedziały, że tu jesteś?

„To się wyjaśni, Davidzie. Czy jest gdzieś?”

– Tak, chodź.

Dave odwrócił się i poprowadził Rebbeccę do biblioteki. Zamknął i zamknął za nią drzwi. Dave podszedł do krzesła za biurkiem i usiadł, podczas gdy Rebbecca usiadła na zniszczonej, starej czarnej skórzanej kanapie.

- Okej, więc czego chcesz?

– Wiesz, że Paul kandyduje do Senatu Stanowego?

Dave skinął głową.

„Wczoraj przyszedł dżentelmen z biura gubernatora i spotkał się z Paulem. Gubernator ogłosi, że popiera Paula w wyścigu”.

„Cóż, powiedziałbym, że to oznacza, że ​​Paul prawdopodobnie wygra wybory”.

Rebeka skinęła głową. „Dzięki wpływom gubernatora w stanie i jego popularności, która jest tak wysoka, doda to dużo pieniędzy do kasy Paula. Są jednak pewne kwestie, które gubernator chce wyjaśnić, zanim to się stanie”.

„Problemy? Jakie problemy?”

– Wiesz, że gubernator jest bardzo konserwatywny?

„Przypuszczam, że dlatego kandydował jako republikanin, a nie demokrata”.

„Gubernator nie popiera rozwodów, aborcji ani wspólnego życia. Pierwszą rzeczą, na którą nalega, jest przyjazd do stolicy i pobranie się”.

"W stolicy?"

– Gubernator sam zaproponował, że nas poślubi.

„Czy on może to zrobić? Nie wiedziałem, że to leży w gestii gubernatora”.

„Zanim zajął się polityką, gubernator Wilde był wyświęconym pastorem”.

„Nie wiedziałem tego”.

– Może dlatego, że nigdy nie zadałeś sobie trudu, żeby dowiedzieć się czegokolwiek o nim. Nigdy tego nie robisz. Głosujesz kierując się czystym instynktem. Zawsze to robiłeś.

„Nie głosowałem na niego, bo to dupek. To, czy jest ministrem, czy nie, nigdy nie wchodziło w grę”.

- Nieważne. Więc Paul i ja jedziemy do stolicy dzień po Bożym Narodzeniu, aby wziąć ślub z gubernatorem.

"Tak szybko?"

- Tak szybko. To oznacza, że ​​dziewczyny będą musiały zostać z tobą jeszcze przez jakiś czas. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami, możemy tu nie wrócić... przynajmniej do wyborów.

– To już za prawie jedenaście miesięcy, Rebbecco.

– Wiem o tym. Ale Paul prowadzi kampanię w całym stanie i nie byłoby w porządku, gdyby mnie zostawił.

– Odchodzisz z pracy?

„Żeby Paul i ja byli razem, muszę. Jeśli zostanie wybrany, oznacza to przeprowadzkę do stolicy”.

„Nie myślałem o tym. Więc co się stanie, jeśli i kiedy wygra wybory? Czy przyjedziesz po dziewczyny i zabierzesz je ze sobą?”

„David, dziewczyny już wymknęły się spod kontroli. Emily jest trochę mądrala…” Rebbecca zobaczyła gniew w oczach Dave'a i postanowiła nie dokańczać wypowiedzi. „Wygląda na to, że masz nad nimi lepszą kontrolę niż ja i to jest jedna z kwestii, które gubernator chce uporządkować”.

- Co? Nasze córki?

„Nie, David, nasza umowa o opiekę. Byłoby… w naszej przyszłości, jeśli spróbuję przewieźć dziewczyny przez cały stan.

„Prawdopodobnie masz rację. Więc co zamierzasz zrobić?”

Rebbecca wzięła oddech i powoli go wypuściła.

– Jestem gotów oddać ci pełną opiekę nad dziewczynkami, oczywiście z odwiedzinami, pod jednym warunkiem.

"Który jest?"

„Kiedy to wyjdzie i wyjdzie na jaw, a prasa przyjdzie porozmawiać z tobą, musisz złożyć pozytywne oświadczenie. Po prostu powiedz im, że to jest rodzinne miasto dziewczyny. Tutaj się urodziły i wychowały i ty, ja i Paul wspólnie zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli dziewczyny zostaną tutaj z tobą podczas kampanii, a potem, gdy Paul wygra, prawdopodobnie kupimy dom w stolicy, Emily skończy z wysokimi do szkoły i mam nadzieję, że do college'u. Hayley zostanie tylko rok lub więcej. Naprawdę nie warto byłoby wyciągać ich ze szkoły, z dala od wszystkich przyjaciół tylko po to, by przenieść ich do stolicy, nie kiedy ich zakochani ojciec wciąż tu jest i może się nimi opiekować”.

„Więc składam dobre oświadczenie prasie, kiedy wychodzi na jaw, że masz dwie córki, które nie są pod twoją opieką, a ja dostaję fizyczną opiekę?”

"Tak."

"Gotowy!" Dave powiedział bez wahania. „Kiedy dostanę dokumenty?”

„Kiedy dostanę filmy?”

„Bec, jak tylko te dokumenty zostaną podpisane, sam zniszczę DVD”.

– Nie wiem, czy ci ufam.

„Bec, nie potrzebuję ani nie chcę od ciebie niczego więcej. Nagrałem ten film, ponieważ potrzebowałem nacisku, aby użyć przeciwko tobie, aby zobaczyć moje dzieci. Jeśli mam opiekę, to już nie jest problem. Jeśli mam dziewczyny , nie ma walki o alimenty. Nie potrzebuję ani nie chcę twoich pieniędzy. Kiedy się ożenisz, koniec z alimentami. W tym momencie naprawdę ze sobą skończyliśmy i nie mogę się doczekać tego dnia.

Rebeka skinęła głową.

— Czy jest coś jeszcze?

„Nie, nie sądzę. Myślę, że to wszystko,” powiedziała Rebbecca i wstała. „Żegnaj, Dawidzie”.

Dave poszedł za Rebbeccą do drzwi.

– Kilka dni po Bożym Narodzeniu powinieneś mieć nowe dokumenty dotyczące opieki nad dzieckiem. Paul ma już dobrego prawnika, który nad nimi pracuje.

„Jak tylko je otrzymam, poproszę mojego prawnika, aby je przejrzał, a jeśli wszystko jest w porządku, podpiszę je i każę mu złożyć je tak szybko, jak to możliwe”.

"Dziękuję Ci."

Rebbecca odwróciła się i ruszyła chodnikiem, a Dave zamknął drzwi.

"WHOOPIE!" Dave krzyknął, dosłownie podskakując z podniecenia.

Kilka chwil później Emily wyszła z pokoju rodzinnego. Jenn, Hayley i Megan zbiegły po schodach z sypialni.

– Co to było, Davidzie? — zapytał Jenn.

– Tatusiu, co się dzieje? Emily zapytała chwilę później.

Dave zrobił jig'a na korytarzu.

„Jennifer, czy ta oferta pobytu tutaj jest wciąż otwarta?”

„Oczywiście, Davidzie. Dlaczego?”

- Wprowadzamy się. Ja, Olivia i - powiedział, robiąc dramatyczną pauzę - dziewczyny.

"Co to znaczy?" — zapytała Hayley.

- To znaczy - powiedział Dave, podchodząc i całując córkę w czoło - twoja matka właśnie tu była. Nie chciała cię widzieć. Ona i Paul jadą do stolicy, żeby wziąć ślub przez gubernatora nie wrócę przed wyborami. Mam nadzieję, że naprawdę chcecie ze mną zostać. Bo teraz utknęliście!

- Nie musimy wracać? Kiedykolwiek? zapytała Emily.

„Em, tak blisko, jak wy dwaj jesteście dorośli, myślę, że to bezpieczne założenie, że już nigdy nie będziecie musieli mieszkać z matką”.

Obie dziewczyny rzuciły się na Dave'a, który otoczył je ramionami i mocno przytulił.

"Wygrywamy!" powiedział.

Podobne artykuły

Ruchanko na stole bilardowym_(0)

Martha i Sharon postanowiły wyjść i zagrać w bilard. Wiedzieli, że mogą poderwać facetów w lokalnym pubie i oboje lubili się pieprzyć. Kiedy po raz pierwszy weszli do baru, był pusty, z wyjątkiem barmanki. Prawie wyszli, ale Martha zasugerowała, żeby zagrali w bilard, zanim ruszyli dalej. Sharon zgodziła się i zebrała piłki. Gdy Martha miała rozbić piłki, dwóch facetów weszło do baru i usiadło przy stoliku przy stole bilardowym. Marta łamała piłki ostro jadąc w dziesiątkę. Wycelowała w kolejną piłkę, ale musiała trochę pochylić się nad stołem. Ponieważ miała na sobie bardzo krótką spódniczkę, faceci mieli dobry widok na jej majtki...

611 Widoki

Likes 0

Mike i Kate: Rozdział 1 — Pokerowa noc pokera

Mike dorastał w mieście przez większość swojego dzieciństwa. Gdy miał 14 lat, jego rodzina przeniosła się do małego podmiejskiego miasteczka z dala od najbliższego miasta. Jego ojciec otrzymał awans w pracy, ale minusem było to, że znajdował się w małym miasteczku z dala od głównego miasta. jego matka była nauczycielką i bez trudu znalazła pracę w miejscowej szkole podstawowej. Miał trudności z nawiązywaniem przyjaźni, ponieważ był w nowym liceum, ale w końcu znalazł kilka przyjaciół, Kate i Sophie. Z jakiegoś powodu wszyscy uczniowie płci męskiej nie byli zainteresowani przyjaźnią się z Mike'iem. Mike podkochiwał się w Kate, ale nigdy nie wiedział...

1.5K Widoki

Likes 0

Dobry sąsiad 5

Mam nadzieję, że przeczytałeś części od 1 do 4, aby mieć lepsze pojęcie o tym, co się dzieje. Luke, Maureen, Jessie i Mike wymieniają się prezentami wczesnym rankiem w Boże Narodzenie i zaoferowali nam siebie jako bonusowy prezent. Jeden, powiedziałbym, sprawił, że Mike na chwilę zaniemówił. Mike i ja również wymieniliśmy się prezentami, a potem obserwowaliśmy, jak dziewczyny zdecydowały, że muszą wypróbować dildo. Usiedli naprzeciwko siebie i zaczęli się całować. Kiedy to zrobili, usiadłem i obserwowałem. Mike siedział i przyglądał się, jak te dwie piękności robią się gorące. Każdy z nich pracował w nich zabawką i zaczął się kołysać w przód...

1.3K Widoki

Likes 0

Dawni Playboy Playmates, część 9: Prawdziwe pragnienie Tiffanie_(1)

Uwaga autora: To jest druga historia Tiffaniego, byłego fikcyjnego towarzysza zabaw playboya. Jej pierwszy jest międzyrasowy. Nie musisz tego czytać, jeśli nie chcesz, ale wystarczy powiedzieć, że w części 3 tej serii Tiffanie była świadkiem kazirodczego aktu w swoim domu z udziałem jej najstarszej siostry Diane. W przeciwieństwie do Stephanie (która również była świadkiem podobnego aktu w części 3), zepsuło to Tiffanie – nawet doprowadzając ją do szaleństwa. Starała się unikać swoich wewnętrznych kazirodczych pragnień, zatapiając je nasieniem czarnych mężczyzn. Pierwsze i drugie opowiadanie Tiffanie potwierdza fakt, że wszystkie mamy w moim literackim wszechświecie kochają czarnego kutasa, ALE jest jeden kutas, którego...

1.2K Widoki

Likes 0

Pierwszy raz z mężem

Gdzie jesteś? – powiedział seksowny głos na drugim końcu linii, kiedy prowadzę. – Wracasz do San Diego, przyjeżdżasz? zapytałem z powrotem „Tak szybko, jak będę mógł tam być”. Dobra skarbie, nie mogę się doczekać, aby zostać z tobą sam na sam. „Znam lalkę, jak tylko tam dotrę, możemy po prostu cieszyć się swoim towarzystwem”. Moje serce biło tak szybko, jak rozmawiam z mężem (wtedy był jeszcze tylko moim BF). Miał jechać do San Deigo, żeby spędzić ze mną noc, a ja zachowywałam się jak dziecinna uczennica. Tak podekscytowany, że spędzam nieprzerwany czas z seksownym mężczyzną. Miałem na nim godzinny skok. Musiałam...

1.1K Widoki

Likes 0

Niewolnik na jeden dzień część 3

Liz zwraca się do Chrisa po instrukcje, a on uśmiecha się na jej posłuszeństwo. Rozkoszuje się tym, że jego żona zrezygnowała z kontroli, a ona mogłaby się prawie kopnąć za to, że się poddała, nawet nie myśląc. Czy rzeczywiście zaczyna cieszyć się oddawaniem kontroli mężowi? „Idź, otwórz drzwi i wyślij moich przyjaciół do salonu, pójdę włączyć grę”. rozkazuje Chris. Liz podchodzi do drzwi i gdy je otwiera, czuje, że wibrator zaczyna brzęczeć w jej cipce. Odwraca się, by spojrzeć na Chrisa, który jest już w salonie, więc pozbiera się i otwiera drzwi. Jej fałszywy uśmiech przechodzi w panikę i wraca, gdy...

901 Widoki

Likes 0

Córka szefa, rozdział 1: Początek szaleństwa

Dorastałem w małym górskim miasteczku, aby dać ci wskazówkę, moje przedszkole w szkole podstawowej - 8. miało tylko 58 dzieci. Powiedzieć, że wszyscy się znali, to nic nie powiedzieć. Byłem przeciętnym chłopcem i wszyscy mnie kochali za dobre serce i duże poczucie humoru. Dorastając, często przebywałem z moim przyjacielem Collinem, dzieciakiem, który ma wszystko. Zawsze jeździliśmy na motocyklach, quadach, łodziach, co tylko chcesz, zrobiliśmy to. Zawsze towarzyszył nam jego młodszy kuzyn Alexis. Była uroczą dziewczyną, ale znacznie młodszą ode mnie. Alexis bardzo się we mnie podkochiwała przez długi czas. Więc gdziekolwiek poszliśmy z Collinem, Alexis błagała, żeby z nami pojechała, płakała...

313 Widoki

Likes 0

MIŁOSNE PRZYGODY JULIANY L., CZĘŚĆ 5

W tym czasie – jakieś siedem lat temu – pracowałem dla innego pracodawcy i mieszkałem w mniejszym mieście na wzgórzach na zachód stąd. To była mała rodzinna firma i właściwie to ja prawie w pełni zarządzałem, chociaż mój tytuł zawodowy dotyczył tylko kierownika. Właściciel był inwalidą, jego żona cały czas opiekowała się nim, a ich córka, choć oficjalnie była dyrektorem, większość czasu spędzała na rozkładaniu nóg dla sukcesji tak zwanych chłopaków, których jedyny „związek” z wydawało się, że jest to ich penisy z pochwą. A przez resztę czasu uprzykrzała mi życie, żeby udowodnić sobie, że to ona rządzi i wie o...

1.8K Widoki

Likes 0

W szafie

Ukrywając się w szafie- Moje gospodarstwo domowe składa się z mamy, taty i brata. Mój brat jest tylko 2 lata młodszy ode mnie i jesteśmy prawie podobni. Nazywam się Marcus i tego lata przyjadą do mnie moi kuzyni Shay i Aniya. Shay jest w moim wieku, a Aniya 4 lata młodsza. Minęło trochę czasu, odkąd ich ostatnio widziałem, więc to będzie ekscytujące. Wędkowałem, sprzątając swój pokój i przygotowałem się na to, że mój brat przeniesie swoje rzeczy, aby dziewczyny mogły dostać jego pokój na lato. O północy już przybyli i rozpakowali się. Wszyscy oglądaliśmy telewizję w salonie, mając zimną noc, ponieważ...

1.9K Widoki

Likes 0

Bielizna Lunch

Pewnego dnia Sandi i Lori wchodzą do ekskluzywnego sklepu z bielizną podczas przerwy na lunch. Od niechcenia przeglądają wieszaki, aż widzą seksowne, przezroczyste, czerwone koronkowe body. Rzucają monetą, aby zobaczyć, kto ją przymierzy. Lori wygrywa losowanie i uśmiechają się do siebie, gdy są eskortowane do garderoby przez starą damę w typie opiekunki, która przygląda im się podejrzliwie. Stary nietoperz otwiera drzwi i opuszcza teren, ale wciąż ogląda się za siebie, żeby zobaczyć, co się dzieje. Podczas gdy Sandi rozgląda się trochę, Lori wślizguje się do maleńkiej garderoby i wywija się z ubrania. Podziwia swój wizerunek w lustrze, zanim przymierza misia, a...

1.6K Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.