Tak to sobie wyobrażałem, część 2, rozdział 26

524Report
Tak to sobie wyobrażałem, część 2, rozdział 26

NIE MAM Naruto
Przeczytaj i ciesz się
A teraz historia
Napisane przez Smoka Podziemia
Poprawione przez Evildart17/Darkcloud75
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Tak jak to sobie wyobrażałem
Część 2
Rozdział 26
„Naruto. . .NAruto. . . NARUTO”
Naruto szybko otworzył oczy, słysząc wołanie jego imienia. Chciał usiąść, ale poczuł ból w okolicy boku i tuż pod klatką piersiową. Naruto rozglądał się dookoła, nie wiedząc, gdzie się znajduje.
„Wygląda na to, że się obudziłeś” – powiedziała pewna osoba. Naruto zauważył, że głos należał do kobiety, która siedziała na drugim końcu pokoju.
"Co się stało?" zapytał Naruto, kładąc się z powrotem na łóżku.
„Momo znalazła cię podczas burzy w lesie” – powiedziała osoba wskazująca na psa leżącego obok łóżka.
Naruto spojrzał ponad łóżkiem i zobaczył śpiącego psa.
„Kiedy cię znaleźliśmy, byłeś prawie martwy, miałeś przebite płuca i były one pełne krwi, gdyby tak było dłużej, umarłbyś” – powiedziała osoba.
„Mam nadzieję, że nie sprawiłem ci żadnego kłopotu” – zapytał Naruto.
„Nie, w porządku. Lubię pomagać ludziom, gdy potrzebują pomocy” – powiedział Yuri.
„Jak mnie uzdrowiłeś?” zapytał Naruto.
„Na szczęście jedynym powodem, dla którego Twoje obrażenia były poważne, było to, że Twoje płuca wypełniły się krwią, ale poza tym wszystko inne można było łatwo naprawić” – powiedziała osoba.
„Czy to ty mnie uzdrowiłeś?” zapytał Naruto.
„Nie, starsza kobieta, która zna podstawowe techniki lecznicze, uzdrowiła cię po tym, jak wyssała krew z twoich płuc” – powiedziała ta osoba.
- Cóż, dziękuję, że się mną zaopiekowałeś – powiedział Naruto.
"Bez problemu . . . . . dość szybko się zagoiłeś. . . ale myślę, że powinnaś odpocząć jeszcze chwilę” – powiedziała ta osoba.
"I . . . Nie mogę. . . Muszę iść” powiedział Naruto, próbując ponownie wstać, tylko po to, by poczuć ból.
"Proszę . . . przynajmniej przez dwadzieścia minut” – powiedziała osoba.
„Muszę pomóc niektórym ludziom” – powiedział.
„Jak bardzo możesz pomóc, jeśli nadal cierpisz” – odpowiedziała.
„W porządku, ale tylko dwadzieścia minut” powiedział Naruto, patrząc na osobę, która siedziała jakieś dziesięć stóp od niego i w ciemności.
Postać wstała i podeszła do niego. Wyglądała na kobietę po czterdziestce, po czym zatrzymała się: „Nazywam się Yuri, miło mi cię poznać”.
Naruto tylko się na nią gapił. „Nazywam się Naruto, Uzumaki Naruto”
Kiedy się przedstawili, Yuri spodziewał się, że Naruto powie coś więcej, ale nic nie nadeszło, przez chwilę panowała cisza. Jedyne, co Naruto mógł zrobić, to na nią patrzeć.
"Czy coś jest nie tak?" – zawołał Yuri, bo przez jakiś czas nic nie mówił.
„Och nie, nie, to tylko to. . . . . uch, spotkaliśmy się już wcześniej, bo wyglądasz bardzo znajomo” powiedział Naruto.
„Cóż, nie mogę powiedzieć, że cię widziałem, ponieważ cóż, nie widzę cię” – powiedziała Yuri, wskazując na szmatkę zakrywającą jej oczy.
„Och, racja, przepraszam. . . . . . no cóż, gdzie w ogóle jesteśmy?” zapytał Naruto.
„No cóż, byliśmy na północ od krainy błyskawic. . . . . Czy mogę zapytać, skąd pochodzisz?” powiedział Jurij.
„Jestem z Konohy. Przebyłem całą drogę tutaj, aby ocalić moje córki” – powiedział Naruto.
– Emi, Saya. . powinno być w porządku z Kyuubim i Hachibi. . . Hinata powinna być bezpieczna w domu. . . . . . . ale dlaczego mam takie złe przeczucie, że coś jest nie tak” – pomyślał.
Yuri podniósł rękę do jej głowy, po czym potknął się i usiadł.
"Nic ci nie jest?" zapytał Naruto.
„Po prostu nagle poczułem silny ból głowy, ale wszystko będzie dobrze” – powiedział Yuri.
"OK . . . . .czy jesteś mieszkańcem tego miejsca, czy jesteś z innego miejsca?” on zapytał.
Ponownie położyła rękę na głowie, czując kolejny ból głowy. „Ja… . . . Nie wiem . . . . . Przez ostatnie osiemnaście lat żyłam, nie wiedząc, kim jestem. . . . . ona jest jedyną rzeczą, jaką mam” – powiedziała Yuri, wskazując na Momo.
„Więc przez osiemnaście lat żyjesz innym życiem i nie masz pojęcia, czy masz rodzinę” – powiedział Naruto.
"Zgadza się . . . . . Próbowałem wszystko zapamiętać, ale nic. . . . . . Wygląda na to, że nic nie pamiętam” – powiedziała.
„Przykro mi, ale chciałbym pomóc” – odpowiedział.
„Zawsze zastanawiałam się, czy mam męża i dzieci, dziewczynkę, chłopca, a może jedno i drugie” – powiedziała smutnym tonem.
„Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak i dlaczego ci się to przydarzyło” – zapytał Naruto.
„Mam, ale nie ma sensu, żebym nie pamiętała. Wszystko się dzieje, im bardziej próbuję zapamiętać najgorsze, jakie dostają te bóle głowy, prawie jakby moja głowa nie chciała, żebym myślała o tych problemach, mojej przeszłości” – powiedziała, Yuri pochylił się trochę, żeby pogłaskać Momo.
Kiedy Yuri pochylił się, żeby pogłaskać mamusię, Naruto zobaczył coś z tyłu jej szyi, co przykuło jego wzrok.
"Co to jest?" zapytał Naruto.
"Co jest co?" – zapytała, nie wiedząc, o czym mówi.
„To coś z tyłu twojej szyi. . . . . czy mogę to zobaczyć” – powiedział.
Położyła rękę na karku. „Nie wiedziałam, że mam coś na szyi, nikt mi nigdy nie powiedział. . . . . . . . . Myślę, że to widzisz”
Uklękła przed łóżkiem i odwróciła się, trzymając włosy na boku. Gdy tylko Naruto zobaczył, co to jest, był zszokowany.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Dziewczyny nagle zatrzymały się na dźwięk głosu Kyuubiego, po czym spojrzały na Naruto. W chwili, gdy się zatrzymali, Naruto zaczął zmieniać się w gigantyczną jaszczurkę, jaszczurka otworzyła usta i wypuściła język, podrywając obie dziewczyny do góry i połykając je obie.
W chwili, gdy dziewczyny zostały połknięte przez jaszczurkę, Kyuubi i Hachibi zniknęli, wracając do naszyjników.
„EMI, SAYA” krzyknął Neji.
„To na przechowanie” – powiedział Pein, lądując na szczycie gigantycznej jaszczurki.
Wszyscy byli gotowi do szarży na niego, ale kiedy próbowali się ruszyć, nie mogli, wszyscy spojrzeli w dół, aby zobaczyć, co ich przytrzymuje do podłogi.
"Ruchome piaski? JAK DO KURWA SIĘ TUTAJ DOSTAŁO?” Krzyknął Kiba.
„Tonęły. . . i szybko” – powiedział Shikamaru.
Jiraiya wykonał kilka pieczęci do jutsu, ale nic się nie stało.
„Co to był za rodzaj jutsu, że nawet nic nie zrobił” – zapytał Chouji.
„Wiem, że nic się nie stało, musieli coś zrobić, aby uniemożliwić nam użycie jutsu” – powiedział Jiraiya.
„Kurwa, nie mogę się wydostać, to tylko sprawia, że ​​tonę jeszcze bardziej” – powiedział Kiba.
„Nie jesteś jedyny” – powiedział Neji.
„Cholera, czy wy to czujecie?” zapytał Jiraiya.
„Tak, to nie tylko nas wciąga, ale także zaczyna nas miażdżyć” powiedział Kakashi.
Tobi wylądował obok Peina, „Ten chwyt był łatwy”
„Było to łatwe dzięki twojemu Sharinganowi” – ​​powiedział Pein.
„Jeśli tam nadal żyje, a tutaj, to znaczy, że musieli pokonać Naruto, ale prawdopodobnie nie wiedzą, że on wciąż żyje. Wątpię, żeby pozwolili mu żyć, gdyby nie był już dla nich przydatny” – pomyślał Jiraiya.
„KURWA” krzyknął Kiba z bólu.
Byli już do ramion. Jiraiya i drugi nadal tonęli w piasku i wpadli do małego, skompresowanego obszaru pod ziemią, bez żadnych otworów.
„Co to do cholery jest?” krzyknął Kiba.
Lee i Gai próbowali uderzać pięścią w ściany, ale nic się nie działo. Drugi próbował wykonać jakieś jutsu, ale też nic się nie stało.
– Jak, do cholery, mamy się stąd wydostać? powiedział Shikamaru.
„Przynajmniej nie byli już miażdżeni przez piasek” – powiedział Chouji.
„Może nie, ale spójrz, przestrzeń się zamyka” powiedział Neji, wskazując na wszystkie ściany, one stopniowo się do siebie zbliżały.
„KURWA” krzyknął Kiba.
„Och, jest najgorzej, gdy nie ma żadnego otworu i wszystkim ludziom szybko zabraknie powietrza” – powiedział Shikamaru.
„Więc albo się udusimy, albo zostaniemy zmiażdżeni” – powiedział Jiraiya.
„Musimy się stąd wydostać” – powiedział Kiba.
„Och, to dobry pomysł, dlaczego o tym nie pomyśleliśmy. . . . hej, dlaczego nie wpadniesz na pomysł, żeby się stąd wydostać – powiedział sarkastycznie Jiraiya do Kiby.
Kiba nie rozumie sarkazmu: „Wymyślanie pomysłów to dział Shikamaru”
„Spójrz na nich, nie mają pojęcia, że ​​to genjutsu, prawdopodobnie myślą, że jest to seria używanych jutsu” powiedział Tobi, patrząc na wszystkich stojących przed nim.
„To było o wiele łatwiejsze, niż myślałem” – powiedział Pein.
„Tak, wygląda na to, że tym razem nie będziemy się dobrze bawić” – odpowiedział Tobi.
„Myślisz, że możesz je tak trzymać nawet po naszym wyjściu” – zapytał Pein.
„Tak, ale gdy już genjutsu się zużyje, wiesz, że mógłbym ich teraz po prostu zabić” – powiedział Tobi.
„W porządku, zrób to” – odpowiedział Pein. Tobi był przygotowany do działania.
Zanim Tobi cokolwiek zrobił, gigantyczna jaszczurka eksplodowała, rozrywając ją na strzępy, a czerwona i czarna czakra wytrysnęła z jaszczurki z wielu miejsc.
„TAK, Zrobiliśmy to. . . . . . było tak, jak powiedzieli Kyuu i Hachi” – krzyknęła Emi z entuzjazmem.
„Mówiłam ci” – powiedziała Saya.
„Nie, nie zrobiłeś tego” odpowiedziała Emi, odwracając się, aby spojrzeć na Sayę.
„Tak, zrobiłam, po prostu mnie nie słyszałeś” powiedziała Saya, odwracając się, żeby spojrzeć na Emi, a potem wystawiła jej język; Emi zareagowała, robiąc to samo.
Obaj stali obok dużych mas czakr, każdy miał inną sylwetkę.
Ten obok Emi wyglądał jak Szakal zbudowany z czerwonej czakry, a ten obok Sayi wyglądał jak Tygrys zbudowany z czarnej czakry. Dziewczyny odwróciły się i zobaczyły pozostałą dwójkę stojącą obok pozostałych, gotową je zabić.
„Zostawcie ich w spokoju, wy wielcy palanci” – powiedziała Emi.
Pein spojrzał na dziewczyny. „Albo co?”
„Te dwa małe Twinkie nie powinny stanowić problemu” – powiedział Tobi.
„Pamiętaj, że nie możesz ich zabić. . . . . po prostu ich ujarzmij” – powiedział Pein.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Naruto nadal patrzył na jej szyję.
"Jego . . . to pieczęć” – powiedział.
"Foka?"
"Tak . . . . . i ta pieczęć. . . . wygląda bardzo podobnie do tego, który widziałem wcześniej” – powiedział.
"Po co to jest?" zapytała.
"Nie wiem . . . . . ale jeśli jest coś podobnego do tego, które widziałem, być może uda mi się go usunąć” – powiedział Naruto.
„Czy różnice między nimi są duże” – zapytała.
„Cóż, te foki są bardzo podobne do ptasich fok w klatkach. Badałem te foki przez długi czas, ale nie sądzę” powiedział Naruto.
– Więc możesz to usunąć? zapytał Jurij.
„Ptasia foka w klatce tak, tej nie znam, ale mógłbym spróbować, wygląda na inną odmianę foki w klatce” powiedział Naruto.
„Jeśli możesz, spróbuj. . . . to może być przyczyną moich problemów” – powiedział Yuri.
„W porządku, ale stój spokojnie, to może chwilę zająć” – powiedział Naruto.
Naruto położył jedną rękę na pieczęciach, formując w nich trochę czakry, a następnie drugą ręką zaczął wykonywać kilka jednoręcznych pieczęci.
Minęło piętnaście minut, a Naruto nadal miał problemy ze zrobieniem czegokolwiek z pieczęcią, aż w końcu zaczął naprawdę skupiać się na pieczęci. Stopniowo pieczęć zaczęła się odklejać, Naruto szybkim ruchem zerwał pieczęć, która po zdjęciu rozpadła się w nic.
Yuri krzyknął z powodu usuwania pieczęci. Naruto wstał z łóżka i uklęknął przed nią.
"Nic ci nie jest?" zapytał Naruto, podniosła głowę i Naruto mógł zobaczyć łzy zaczynające wyciekać spod materiału.
"I . . . . . . Ja – ja ponownie. . .” tylko tyle mogła z siebie wydusić.
"Co to jest?" zapytał Naruto.
"I . . Pamiętam . . . Wszystko pamiętam” – powiedziała płacząc.
Sięgnęła po szmatkę zakrywającą oczy, a kiedy ją zdjęła, oboje byli zszokowani tym, na co patrzyli. Spojrzała na niego, a on spojrzał jej w oczy.
„Uzumaki Naruto. . . . . . Ty . . . wyglądasz zupełnie jak czwarty Hokage” – powiedziała.
„To dlatego, że jest moim ojcem” – powiedział Naruto.
"Zgadza się . . . . Pamiętam, że miał syna. . . . wyglądasz zupełnie jak on. . . „
– Znałeś mojego ojca? zapytał Naruto, a ona jedynie skinęła głową.
„Ostatni raz cię widziałem. . . . . . miałeś tylko pięć lat. . . bardzo urosłeś” – powiedziała.
"Przepraszam, ja . . . Nie pamiętam cię” – powiedział Naruto.
"W porządku . . . . minęło już sporo czasu” – odpowiedziała.
"Ty . . . . jesteś z Konohy. . . .twój . . . Twoje oczy . . Jesteś Hyuga” powiedział Naruto.
"Tak . . . . nazywam się Hyuga Izumi” – powiedziała.
„No cóż, teraz, kiedy już wszystko pamiętasz, jest oczywiste, że pieczęć była powodem twoich problemów, ale dlaczego ją miałeś” – powiedział Naruto.
„Kiroshi. . . . . . Hyuga Kiroshi” – powiedziała Izumi.
"Kto to jest?" zapytał Naruto.
„Członek rady Hyuga położył na mnie pieczęć” – powiedziała Izumi.
„Kiroshi? Nie przypominam sobie, żeby w radzie Hyugi był ktoś o imieniu Kiroshi, ale dlaczego miałby to zrobić” – powiedział Naruto.
„Ponieważ dowiedziałem się o ich planach, planach uczynienia klanu Hyuga władcami Konohy, dynastii, a kiedy to zrobią, pozbędą się rady Konohy” powiedział Izumi.
„Ale masz pieczęć od osiemnastu lat i nic się nie stało, grzech…”
Izumi kontynuowała, nie zwracając uwagi na to, co powiedział Naruto. „Kiedy rada Hyuga dowiedziała się, że wiem o ich planach, z siłą położyli mi pieczęć na szyi” – powiedziała.
„Ale dlaczego na twojej szyi i dlaczego nałożyli na ciebie inną pieczęć” – zapytał Naruto.
„Ta pieczęć jest zmodyfikowaną wersją ptasiej pieczęci w klatce, która pomogła zapieczętować moje wspomnienia i moce. Umieścili pieczęć na karku w miejscu słabości byakugana i dlatego straciłem wzrok, więc że nie mogę używać Byakugana” – powiedziała Izumi.
„Czy jesteś pewien ich planów, ponieważ mieszkam w Konoha przez ostatnie osiemnaście lat i nic nie zrobili” – powiedział Naruto.
„Powiedzieli, że zamierzają jeszcze bardziej zmodyfikować pieczęć, aby móc kontrolować te, które są opatrzone pieczęcią” – powiedziała Izumi.
„Czy oni naprawdę mogą to zrobić?” zapytał Naruto.
Oczy Izumi były szeroko otwarte, jakby właśnie przypomniała sobie coś bardzo ważnego. Izumi szybko wstała i rzuciła się w stronę drzwi, gotowa do wyjścia. Kiedy to zrobiła, usłyszała szczekanie, gdy pies wstał i poszedł za nią.
"Czekać . . . gdzie idziesz?" zapytał Naruto.
"Do mojej rodziny . . . . . . Muszę je zobaczyć. . . . Muszę wiedzieć, co się z nimi stało. . . . . Jadę do Konohy” powiedziała, po czym szybko wybiegła za drzwi i wyszła. Pobiegła przez las tak szybko, jak tylko mogła, a Momo ją ciągnęła.
"Czekać . . . idziesz w tym samym kierunku co ja. . . . Pójdę z tobą” powiedział Naruto, gdy jej już dawno nie było, próbował wstać, ale poczuł ten sam ból co wcześniej.
„Moje płuca wciąż nie wyzdrowiały. . . . ale nie mam czasu. . . Będę musiał to po prostu przełknąć” powiedział Naruto, wstając i biegnąc w tym samym kierunku, co Izumi.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Hiashi kierował się w stronę bram kompleksu Hyuga, nie obchodziło go, co rada powiedziała, że ​​zamierza pomóc swojej rodzinie, kiedy powiedział innym, że idzie do swojego pokoju, wyszedł, aby się przygotować. Hiashi był teraz w stroju bojowym.
Zanim dotarł do bramy, zawołano go: „Hiashi. . . . . gdzie idziesz"
"Znowu ty . . . . Zamierzam pomóc mojej rodzinie” – powiedział Hiashi.
"Myślałem -"
„Jestem głową klanu Hyuga, nie mów mi, co mam robić. Pomogę mojej rodzinie bez względu na to, co się stanie” – powiedział wściekły Hiashi.
„A co jeśli cię zabiją. . . . . co jeśli cała twoja rodzina zginie, kto poprowadzi klan? zapytał Hyuga.
„Nie obchodzi mnie, co się ze mną stanie. Pomogę mojej rodzinie, nawet jeśli mnie to zabije” – powiedział Hiashi, a drugi Hyuga tylko się uśmiechnął.
„Cóż, myślę, że bycie zabitym wtedy i bycie zabitym teraz nie miałoby znaczenia”
"Co?" powiedział Hiashi, w chwili, gdy powiedział, że poczuł dwa ostre bóle przeszywające jego klatkę piersiową, spojrzał w dół i zobaczył koniec dwóch mieczy wychodzących z jego klatki piersiowej, odwrócił się i zobaczył drugiego Hyugę, który powiedział mu o porwaniu .
„Co to do cholery oznacza” – powiedział Hiashi, wypluwając krew.
„Hiashi, nie planowaliśmy, że wszystko potoczy się w ten sposób. Planowaliśmy pozwolić ci zakończyć panowanie jako głowa klanu, ale jeśli tak bardzo chcesz umrzeć, nie ma sensu czekać”
"To ty . . . . to wy stoicie za decyzją rady o oddaniu władzy klanowi Hyuga” – powiedział Hiashi.
„Tak, po wprowadzeniu tych zmian klan Hyuga będzie nie tylko największy w historii Konoha, ale także największy w całym kraju”
"Ty. . . nie wygrasz. . suc. . się udało” Hiashi mógł jedynie wypluć te słowa krwią.
„Hiashi. . . . Myślę, że już czas, żebyś umarł. . . . . i nie martw się, wkrótce zobaczysz swoją rodzinę, bo tam też umrzesz” – powiedział Hyuga przed nim.
Hyuga siedzący za nim wyciągnął kunai i bez wahania przesunął Hiashiego po gardle. Hyuga puścił miecze i z tymi słowami Hiashi upadł na podłogę w kałuży krwi.
„Znajdź idiotę, któremu możesz to przypisać. . . . . . . i posprzątaj to” – powiedział drugi, odchodząc.
„Dobrze” powiedział drugi, wykonując to, co mu kazano.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Obie dziewczyny stały naprzeciwko Tobiego i Peina.
Saya szybko wskazała na nich ramieniem i krzyknęła rozkaz: „Wysysanie czakry Cerebusa”. Tygrys bez wahania zaatakował Tobiego, a Saya podążyła za nim.
„Cerebus. . . . nadała mu imię prawie jak Hachi, Myśl Cerberusa Emi, po czym odwróciła się i spojrzała na stojącą obok niej „Jak mam nazwać mojego”
Tobi zebrał czakrę w swojej dłoni i gdy Cerebus dobiegł do niego, przesunął dłonią po jej środku i podzielił ją na dwie części. Obie połowy prześliznęły się obok Tobiego, a Cerebus usunął się z drogi. Saya, która była tuż za nami, była gotowa do ataku. Ta szybko zadała cios Tobiemu, ale przeszła go prosto.
Saya wylądowała blisko dwóch połówek Cerebusa, które teraz ponownie się łączyły. „Co się stało, jak przez niego przeszłam” – pomyślała Saya wstając, spojrzała na Emi, zobaczyła szarżującego na nią Peina, a ona nawet nie zwróciła na to uwagi.
„EMI uważaj!” Saya krzyknęła do Emi.
Emi zareagowała na krzyk Sayi i odwróciła się, zobaczyła, jak Pein już rozpoczął atak, w ostatniej chwili przed uderzeniem, Emi zareagowała.
„TARCZA ANUBISA” krzyknęła Emi, cios Peina został zatrzymany przez ścianę czerwonej czakry.
Emi widziała twarz Peina przez ścianę czakry, widziała, jak się uśmiechał, odwróciła się tylko po to, by zostać rozbitym o ścianę czakry ciosem innego Peina, który stał za nią.
„Ahhh” krzyknęła Emi.
„Powinieneś wiedzieć, że nie masz szans, mała dziewczynko” – powiedział Pein.
„DRAGON DESTROYER JUTSU” Pein odwrócił się, gdy jego wzrok zatrzymał się na dziewczynach, które właśnie uderzył. Trzymała dłonie w smoczej pieczęci, gdy przez pieczęć przeleciała błyskawica.
„ANUBIS RESTRAIN” Emi na podłodze zniknęła, by zapalić.
„Klon” powiedział Pein, który został szybko przeszkolony przez czakrę wychodzącą ze ściany i z każdą mijającą sekundą błyskawica była coraz bliżej i w tym procesie światło przybrało postać smoka gotowego do uderzenia.
Emi drżała od siły. „No dalej, mogę to zrobić, muszę trafić go w serce”. . . . . . . . I . . . Nie mogę, to jest za mocne. Emi została odepchnięta przez siłę jutsu, gdy jutsu odeszło od celu.
„AAHh” Emi została uderzona o drzewo.
Jutsu trafiło Peina, ale nie w miejsce, w które było wycelowane. Błyskawica przeszła prosto przez jego bok.
„EMI” Saya podbiegła do Emi.
"Nic ci nie jest?" zapytała.
„Tak, myślę, że tak” odpowiedziała Emi, wstając.
„Wiesz, że nie powinieneś używać tego jutsu, którego nadal nie możesz kontrolować” – powiedziała Saya.
Przygotowali się, po czym razem wykonali jutsu. „Jutsu klonów cienia” natychmiast powstało ponad sto klonów każdego z nich.
Tobi rozejrzał się po wszystkich klonach, po aktywowaniu Sharingana wiedział dokładnie, gdzie byli ci naprawdę. W mgnieniu oka każdy klon zniknął.
„G-gdzie oni wszyscy poszli” – powiedziała Emi.
Zarówno Emi, jak i Saya stały na gałęzi drzewa.
„Nie wiem” – odpowiedziała Saya.
„Saya, ruszaj się szybko” powiedziała Emi, gdy ogniste rakiety leciały w ich stronę.
Gdy dziewczyny odskoczyły, zostały mocno uderzone od tyłu, przez co upadły na ziemię. Kiedy dziewczyny wstały, zarówno Anubis, jak i Cerebus rozpuściły się i powróciły, a ich czakra kręciła się teraz wokół naszyjników. Następnie każdy naszyjnik wystrzelił dużą kulę skompresowanej czakry w stronę Tobiego i Peina.
Zarówno Tobi, jak i Pein byli w stanie zaciemnić ataki, ale nadal zostali przez nie zranieni. Jedno z ramion Tobiego było teraz bezużyteczne, a kontuzja Peina na jego boku była teraz najgorsza z powodu tego ataku.
Emi i Saya spojrzały na swoje naszyjniki, gdy zobaczyły, jak czakra zaczęła się wylewać, czakry zaczęły przybierać formę, ale te formy nie były już takie same jak wcześniej, nie były Cerebusem i Anubisem, kiedy oboje byli w pełni uformowani, dziewczyny się uśmiechały z radością.
„Kyuu!” krzyknęła Emi.
„Hachi!” krzyknęła Saya.
„Wy dwoje odpocznijcie, my się tym zajmiemy” – powiedział Hachibi do dziewcząt.
„Więc którego chcesz” Hachibi zapytał Kyuubiego.
„Wezmę tego” powiedział Kyuubi, patrząc na Peina.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

JAKIŚ.
- Naprawdę mam nadzieję, że wszyscy zrecenzujecie.
Więc TERAZ czas 2 Przejrzyj wszystko, co chcesz powiedzieć, każdy może przejrzeć.

Podobne artykuły

Ruchanko na stole bilardowym_(0)

Martha i Sharon postanowiły wyjść i zagrać w bilard. Wiedzieli, że mogą poderwać facetów w lokalnym pubie i oboje lubili się pieprzyć. Kiedy po raz pierwszy weszli do baru, był pusty, z wyjątkiem barmanki. Prawie wyszli, ale Martha zasugerowała, żeby zagrali w bilard, zanim ruszyli dalej. Sharon zgodziła się i zebrała piłki. Gdy Martha miała rozbić piłki, dwóch facetów weszło do baru i usiadło przy stoliku przy stole bilardowym. Marta łamała piłki ostro jadąc w dziesiątkę. Wycelowała w kolejną piłkę, ale musiała trochę pochylić się nad stołem. Ponieważ miała na sobie bardzo krótką spódniczkę, faceci mieli dobry widok na jej majtki...

1.9K Widoki

Likes 0

Zabawne popołudnie część 2

Greg odwrócił się plecami do moich nóg, położył się na nich i trzymał mojego penisa, gładząc go delikatnie. Zatrzymał się na chwilę i wybrał numer na swoim telefonie komórkowym. Gdy tylko skończył, zaczął żartobliwie szarpać i głaskać mojego fiuta. Znowu robiłam się twarda, myśląc o tym, jak miło byłoby mieć kolejny powolny orgazm. Greg puścił mojego fiuta i przycisnął telefon do ucha; „Cześć, Karen? Hej, tu Greg, jesteś zajęty? „Mam do ciebie prośbę o przysługę”. “ „Tak, to męska sprawa, dziś po południu spotkałem faceta, naprawdę miłego faceta. Stracił żonę w zeszłym roku, uwielbiasz dostawać każdego kutasa, jakiego tylko możesz, a...

1.4K Widoki

Likes 0

Naruto: Niewolnik dla ciebie Ch. 2

Hinatę obudził zapach śniadania. Powoli otworzyła oczy i ze zdziwieniem stwierdziła, że ​​nie jest we własnym pokoju. Potem wspomnienia z ostatniej nocy zaczęły pojawiać się w jej umyśle, kiedy sięgnęła po kołnierz wokół swojej następnej. W końcu to nie był sen. Powiedziała osobie, którą kochała bardziej niż kogokolwiek innego na świecie, co czuje. Wtedy zauważyła, że ​​Naruto nie było w pokoju. Ogarnęło ją poczucie wstydu, gdy przypomniała sobie lekcje z akademii. Nauczono ją budzić się przed swoim panem. Aby przygotować mu posiłek, aby dobrze zaczął dzień. Zapomniała o podstawach, które wbijano jej do głowy od pierwszego dnia. - Cześć - powiedział...

1.1K Widoki

Likes 0

Biker Lust... Początek

Był ciepły jesienny dzień. Jeździłem bez celu po wsi moim Sportsterem. Całe lato długo jeździłem tymi samymi drogami i czułem się dość znudzony. Jechałem wzdłuż, zagubiony pomyślałem, kiedy trafiłem na małą zalesioną dolinę z przydrożnym cmentarzem. To był równie dobry czas jak każdy zatrzymać się i napić się wody. Zjechałem na pobocze, zaparkowałem rower i rozciągnąłem się wdychając głęboko leśny zapach, który zawsze kochałem. Odpinanie pasków do sakwy. Wyciągnąłem butelkę wody i mapę. Usiadłem tyłem na motocyklu, opierając się plecami o zbiornik z nogami opartymi o bar, wyciągając fajkę, delektowałem się hitem jednych z najlepszych organicznych po tej stronie klubów medycznych...

1K Widoki

Likes 0

Niezbyt proste życie: część 4_(1)

Kawiarnia umarła, oczywiście w przenośni, ale potem czułem się, jakbym patrzył na bandę duchów. Gdziekolwiek spojrzałem, napotykałem blade, przerażone twarze, które starałem się ignorować, przeciskając się przez tłum. Trzymając głowę spuszczoną, udało mi się uwolnić od masy i uciec ze stołówki, opierając się o ścianę, aby spróbować pozbierać się na chwilę przed udaniem się do klasy. Kiedy byłem mniej więcej w połowie drogi, usłyszałem za sobą tupot stóp. Odwróciłam się, żeby sprawdzić, kto to był, kiedy Shawn nagle powalił mnie na ziemię. „Czy jesteś szalony!” – krzyknął mi do ucha, przy okazji dusząc mnie. – Masz pojęcie, co właśnie zrobiłeś!? -...

832 Widoki

Likes 0

„SPRAWIAJĄC, ŻE AMY ZNOWU MOKRZE”

Sprawiając, że Amy znów jest mokra! Przez Blueheatta __Amy była dobra w swojej pracy, a ja wykonywałem swoją, ale sztuczki nigdy się nie kończyły. Wysyłała wiadomość na pager: „James dzwoni, przedłuż. 102” Dzwoniłem do niej, a ona wykrzykiwała do mnie rozkazy. (uwielbiała bawić się ze mną w szefa, mimo że nie była moim szefem) „JAMES, moje krzesło skrzypi, podejdź tu i napraw je. KLIKNIJ. Pojechałbym tam, kiedy miałem okazję, bez pośpiechu. Chwyciłbym mój mały zestaw narzędzi i udawał, że coś robię. Kiedy tam dotarłem, jej asystent kazał mi wejść, a ja zamknąłem drzwi. (i zablokuj). Zawsze była pod telefonem. Więc odsunąłem...

838 Widoki

Likes 0

Dawni Playboy Playmates, część 9: Prawdziwe pragnienie Tiffanie_(1)

Uwaga autora: To jest druga historia Tiffaniego, byłego fikcyjnego towarzysza zabaw playboya. Jej pierwszy jest międzyrasowy. Nie musisz tego czytać, jeśli nie chcesz, ale wystarczy powiedzieć, że w części 3 tej serii Tiffanie była świadkiem kazirodczego aktu w swoim domu z udziałem jej najstarszej siostry Diane. W przeciwieństwie do Stephanie (która również była świadkiem podobnego aktu w części 3), zepsuło to Tiffanie – nawet doprowadzając ją do szaleństwa. Starała się unikać swoich wewnętrznych kazirodczych pragnień, zatapiając je nasieniem czarnych mężczyzn. Pierwsze i drugie opowiadanie Tiffanie potwierdza fakt, że wszystkie mamy w moim literackim wszechświecie kochają czarnego kutasa, ALE jest jeden kutas, którego...

2.6K Widoki

Likes 0

Zegarmistrz i wynalazca, część 4_(1)

„Idziemy…” Jęknąłem, kładąc skrzynkę na stole. Westchnąłem rozglądając się po magazynie; Znów byłem sam w fabryce, tym razem organizując transporty. Jęcząc wygiąłem plecy w łuk. Rozciąganie; Byłem bardziej niż obolały od porodu. Scrap stał w kącie, czekając na moje rozkazy. „Zdobądź czas na powrót do domu”. W odpowiedzi automat wyprostował się lekko, syknął i pomaszerował do drzwi. Otworzyłem go i poszedłem za swoim wynalazkiem na słabo oświetlone ulice. Ulice były w połowie puste, głównie ludzie wracali do domów na wieczór; co jakiś czas przejeżdżał samochód parowy, wioząc jednego lub dwóch obywateli z górnego kręgu. Idąc, uświadomiłem sobie coś, co brzmiało jak...

2.2K Widoki

Likes 0

Cyberseks z Boginią

Hej, to moje pierwsze opowiadanie, więc proszę zachowajcie złe recenzje dla siebie. Ok, więc właśnie odbyłem rozmowę o seksie cybernetycznym i pomyślałem, że fajnie byłoby to opublikować. Jeśli wam się spodoba, wrzucę jeszcze jeden, ale na razie proszę bardzo. *Połącz sukces* ????: Cześć Ja: M lub F ????: Cześć. ty? Ja: cześć M Jej wiek Ja: Pierwszy prawdziwy wiek, żadnych kłamstw Ją: ** Ja: nie obchodzi mnie, czy jesteś młody Ja: ** Ona: rozmiar? Ja: 8 cali (całkowite kłamstwo przy okazji) Ona: cholera Ja: tak Ja: jaki masz rozmiar Ja: cycki Ona: 34 d Ja: niiiiiiiii Ja: kocham to! Ona: Większość...

2K Widoki

Likes 0

Sarah, co robiłaś z kukurydzą?

Jest to pierwsza próba, więc wszelka konstruktywna krytyka jest więcej niż mile widziana, wszelkie pochwały również będą mile widziane. Jeśli ktoś ma pomysły na nowe opowiadania, śmiało zostawiajcie swoje pomysły. Mam kilka pomysłów, które mogłyby wykorzystać te same postacie w jego historii. Cieszyć się. Sarah i Matthew Jones mieszkali w małym domku szeregowym gdzieś w małym miasteczku na południu Anglii, mieszkali z matką Elizabeth, ale nigdy jej tam nie było. Osiągnęła wysokie stanowisko w swojej firmie, a jej praca oznaczała, że ​​dużo czasu podróżowała. Było to niefortunne, ale konieczne i przynajmniej pozwoliło jej spłacić kredyt hipoteczny i rachunki. Elżbieta zawsze pamiętała...

1.2K Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.