Różne okoliczności

2.9KReport
Różne okoliczności

Zastrzeżenie: nie posiadam Pokemona, żadnych postaci i Pokemonów tam. Wiesz, żeby zakryć mój tyłek na wszelki wypadek. Lepiej dmuchać na zimne.


Uwaga autora: Szczerze mówiąc, ta historia została częściowo zainspirowana inną historią AbsolxHuman, którą znalazłem tutaj. Jak mówi podsumowanie, ta historia zawiera bestialstwo, więc jeśli nie jesteś w tym, prawdopodobnie najlepiej znajdź inną serię, ponieważ większość spotkań seksualnych będzie obejmować Pokemona i Protagonistę, chociaż może być niewielu ludzi posypało się tu i tam, żeby to zmienić. Zmienię kod, aby odzwierciedlić dodatkowe zmiany w późniejszych rozdziałach.

Jeśli jest coś, co chciałbyś zobaczyć w tej historii, daj mi znać. Podobnie, jeśli chcesz, żebym napisał ci fikcję, daj mi znać. Jeśli podoba mi się pomysł, stworzę twoją historię. Oczywiście nie ograniczam się tylko do zoofilii, ale jest kilka miejsc, po których nie będę chodził.

––––––––––––-

Biorąc pod uwagę okoliczności, zdanie egzaminów wymaganych do zostania trenerem Pokemonów powinno być łatwe dla Nicholasa, ale zdanie egzaminów i zobaczenie jego wyniku było trochę szokiem. To prawdziwy test rzeczywistości, gdy jesteś pewien, że dobrze sobie poradziłeś, a ledwo zdobędziesz wystarczająco dużo punktów, by zdać. Pomimo niskiego wyniku Nicholas i tak otrzymuje licencję na brązowy poziom, co czyni go pełnoprawnym trenerem Pokemonów. Z małym uchwytem na odznakę w jednej ręce i sześcioma pustymi Pokeballami w drugiej, Nicholas odszedł z prestiżowej Akademii Pokemon.

Rzeczywiste Akademie Pokemonów są trudniejsze do znalezienia niż proste szkoły, które można znaleźć w prawie każdym mieście w trzech regionach. W każdym regionie jest tylko jedna Akademia Pokemon, a dostanie się do nich wymaga jednej z dwóch rzeczy: bycia bardzo, bardzo bogatym lub bardzo, bardzo sławnym. Czasami musisz być jednym i drugim. Mimo to dostanie się do Akademii było dziecinną zabawą dla Nicholasa, którego ojcem był jedyny Bruno z sławy Elite Four, dzięki czemu mógł dostać się na oba konta.

Akademie Pokemonów były najlepszymi miejscami na świecie do nauki Pokemonów, ale miały znacznie wyższe wymagania do spełnienia niż proste szkoły Pokemonów, co było najlepszym sposobem, jeśli chciałeś zostać trenerem Pokemonów bez całego tego uczenia się i ciężaru przyszedł z pójściem do akademii, ale w wielu sytuacjach większość ludzi nie miała prawdziwego wyboru.

Poza tym to albo to, albo zostań Pokemon Rangerem, a nie pracą, którą Nicholas chciał podjąć, mimo że lubi spędzać czas na świeżym powietrzu.

Nicholas nie cieszył się specjalnie na powrót do domu, cała podróż powrotna Pidgeota na płaskowyż Indigo minęła zbyt szybko, ponieważ zastanawia się dokładnie, na co zareagowałby jego ojciec..

„Nie chcę pokemona typu walczącego jako mojego pierwszego pokemona, tato. Wiesz to." Nicholas siedzi po drugiej stronie areny od swojego ojca, wypychając swój plecak rzeczami, których będzie potrzebował, aby rozpocząć podróż. Siedzieli na bardzo zniszczonej w boju arenie, na której Bruno walczył z kandydatami na Championa.

„Nie zjem tego”. Bruno kręci głową, powoli siadając. „Już wiesz, że masz swój wybór Pokemona, od którego muszę zacząć”.

„Więc dlaczego miałbym otrzymać specjalne traktowanie, tato?” – pyta Nicholas, zerkając przez krótkie kosmyki brązowych włosów, które w takich sytuacjach upierają się, by hamować jego wzrok.

„Ponieważ jesteś…”

"Mój syn. Tak, wiem, tato. Już to wszystko słyszałem.

Bruno krótko zastanawia się nad słowami syna, po czym kiwa głową. "Słusznie. Spodziewałem się, że nie zmienisz zdania. Powoli podchodzi do trybuny. „Jesteś upartym chłopcem, podobnie jak twój ojciec”.

„Mama zawsze mówiła, że ​​mam upartą pasję od ciebie, tato”. Nicholas uśmiecha się lekko, podchodząc do stoiska, odkurzając spodnie.

Bruno zerka na Nicholasa i przechodzi przez arenę do małej skrzynki, klękając i otwierając zamek. „Oboje byliśmy uparci, więc sensowne jest, aby nasze dziecko było równie uparte, jeśli nie bardziej. Byłeś prawdziwym bólem, kiedy dorastałeś, ale z niskimi wynikami i nie chcąc iść w ślady swojego starego człowieka, jestem z ciebie dumny.

Nicholas po prostu obserwuje cicho swojego ojca, przechylając z zaciekawieniem głowę, gdy wyciąga małą Ultra Ball ze skrzynki, po czym rzuca ją Nicholasowi, który łapie ją bez większych problemów. „Chociaż nadal nie mogę zrozumieć, dlaczego nie chcesz Steelixa. Więc mam ci Pokemona na początek, świeżo wyhodowanego. Nauczyłem go kilku sztuczek, zanim zdecydowałem się przekazać to tobie.

Rzucając okiem na maleńką Ultra Ball, Nicholas ją powiększa. – W takim razie zobaczmy, co mi masz. Po naciśnięciu przycisku rzuca piłkę na arenę, a w rozbłysku czerwonego światła pojawia się Absol. Nicholas wpatruje się w Absola, który wydaje się tylko wpatrywać się w niego zdezorientowany. „Cóż, nie mogę powiedzieć, że jestem zaskoczony, że to dla mnie kupiłeś. Wiesz, że lubię rzadkie Pokemony, a ten typ Pokemona jest słaby w porównaniu z twoim ulubionym typem.

Bruno uśmiecha się i zamyka oczy. – To tylko kolejna przeszkoda do pokonania, Nicholasie. Przy tym mały. Ten Absol został wychowany przez znakomitych hodowców Pokemonów i będzie ci dobrze służył w nadchodzących latach, w których spędzisz szkolenie. Spodziewam się, że pokona ją w LEAST Hitmontop.

– Będzie wystarczająco silna, by w pojedynkę rozprawić się z całym zespołem, tato. Nicholas powoli podchodzi do Absola i klęka, by sprawdzić jej futro, na co Absol reaguje pozytywnie, mrucząc. Zaakceptowała swojego nowego mistrza. – Jak ona się nazywa?

„Cóż, nazwałem ją Aisha, ale możesz zmienić jej imię, jeśli chcesz”. Bruno bezradnie wzrusza ramionami.

Nicholas kręci głową. "Nie? Nie. Aisha jest w porządku.

––––––-

Z jednym szybkim przystankiem w Viridian City, aby zdobyć swój nowy Pokedex, Nicholas rozpoczął swoją podróż tam, zamiast Pallet Town. Nie było dużej różnicy. Raczej Nicholas najpierw jechałby przez Viridian Forest. Nadszedł czas, aby zdobyć swojego pierwszego pokemona i gdyby Aisha mogła dłużej wyczekiwać widoków i dźwięków stale ciemniejącego lasu, mogłaby bardzo dobrze eksplodować.

Każdy nienormalny widok, każdy interesujący dźwięk, miał Absol na krawędzi. Chociaż niewiele mówiła, było jasne, że Pokemon był bardzo zainteresowany swoim otoczeniem, z niemal dziecięcą ciekawością. W powietrzu unosił się zapach deszczu, co oznaczało, że w pewnym momencie nastąpi. Prawdopodobnie wkrótce. Patrząc w górę przez rzadką dziurę w drzewach, nieopodal majaczyły ciemne chmury.

„Zgadnij, Aisho, będziemy musieli po prostu zaoszczędzić na złapaniu naszego pierwszego Pokemona na jutro. Przepraszam." Nicholas uśmiecha się, do którego odwraca się Absol i z nutą rozczarowania w głosie..

“Absooo ..”

"Tak, wiem. Przykro mi, ale powinienem rozbić namiot, zanim będzie za późno. Nicholas nie kłóci się już z Absolem, pomimo jego ciągłych protestów i na krótko przed zakończeniem odchodzi w zarośla otaczające ich małą polanę.

„Absol?” – woła Nicholas, ściągając koszulę i ćwicząc śpiwór. Szelest krzaków po drugiej stronie niewielkiej polany sprawia, że ​​Absol wydaje się na chwilę zadowolony. – Bałem się, że uciekniesz. Widzisz coś ciekawego?

„Absol, ab.”

– Chciałbym cię zrozumieć. Nicholas powoli wchodzi do namiotu i zapraszając Absola klepnięciem drugiej małej poduszki, Aisha radośnie dołącza do swojego pana w namiocie, zwijając się i wygodnie kładąc głowę… na poduszce Nicka. "Hej. To moja poduszka. Masz tam swój własny. Wskazuje, ale w tym momencie Absol był zimny. Wzdycha i kręci głową. – Zmarnowałeś całą energię na widoki i dźwięki, co?

Sen odnalazł Mikołaja bez trudu, jak zawsze, gdy padało, gdy padał deszcz uderzający w namiot. Drzwi pozostawiono zasuwane do połowy, aby umożliwić Aishy szybką ucieczkę, gdyby zaszła potrzeba wydostania się z dusznego, małego namiotu. Co robi, wkrótce w nocy. Chociaż Nicholas tylko krótko zauważa brak głowy Absol na swojej poduszce, sen dopada go tylko szybciej, niż może się obudzić dzięki deszczowi i wraca do krainy snów.

Znowu nie na długo. Dźwięki, które Nick mógł opisać jako skrzyżowanie wycia i miauczenia, odbijają się echem na małej polanie. Przeciera oczy i powoli rozpina namiot, choć głośny hałas nie powstrzymuje Aishy przed kontynuowaniem miauczenia. "Jaki masz problem? Ech, nie odpowiadaj na to. I tak cię nie rozumiem.

Kiedy miauczenie nie ustaje, Nick sięga z powrotem do swojego namiotu po Pokedex, obracając go na Aishę i naciskając przycisk.

~*„Absol, Pokemon katastrofy. Najbardziej znani ze swoich występów przed poważnymi katastrofami. Większość czasu spędza w górach. Kośopodobna narośl po lewej stronie ich głowy twardnieje i staje się bardzo ostra, gdy się rozgniewa, chociaż Absol nie był znany z używania kosy w bitwie.”*~

"Śliczny. Ale to mi nie mówi…

*DING* ~*“Nagrane połączenie Absol. Analizuję… … … Koniec. Absol wydaje wezwanie do godów, które ma na celu przyciągnięcie wszystkich samców w okolicy. Cykle rozrodcze u samic zwykle rozpoczynają się w znacznie młodszym wieku niż u samców, ale samice rozpoczynają cykl rujowy tylko raz na dwa miesiące, a początek nowego cyklu można rozpoznać po tym konkretnym wywołaniu. To wezwanie może również różnić się od normalnego okrzyku, który brzmi jak syrena ostrzegawcza”.*~

Nicholas pociera kark. „Więc muszę słuchać mojego wezwania Absol przez całą noc każdego wieczoru? Świetnie, tato. Naprawdę wiesz, jak je zbierać…”

Chcąc choć trochę się przespać, Nicholas wspina się z powrotem do swojego namiotu i rozpina go, pozwalając mokremu Absolowi zrezygnować z bezowocnego zawołania godowego i wrócić do łóżka. Oczywiście teraz to po prostu uzasadniało specyficzny zapach. Nie było źle, ale było wyjątkowe – i pochodziło od Aishy, ​​która wpatrywała się w niego uważnie.

"… Żartujesz. nie jestem…

Za późno. Zaniedbując zapięcie śpiwora, Aisha szybko odsuwa go na bok. O wiele silniejszy niż na to wygląda, Nick jest zaskoczony, gdy zaczepia mu spodnie i ciągnie go przez resztę drogi. Zaciekawiony Nick podpiera głowę poduszką, spoglądając w dół, by zobaczyć, jak Absol delikatnie przesuwa językiem jego penisa, lekko drżąc. Pomysł, że jego pierwszy Pokemon był z nim tak intymny, nie mówiąc już o tak wczesnej karierze szkoleniowej, jest zarówno poruszający, jak i erotyczny.

Mimo to nie ma zbyt wiele czasu na rozważenie implikacji związku seksualnego ze swoim Absolem, ponieważ Aisha faktycznie bierze wałek do ust i liże. Ciepłe, mokre usta wokół jego trzonu sprawiają, że Nicholas płacze z rozkoszy, sięgając dłońmi w dół, by powoli przesuwać je po śnieżnobiałym futrze wzdłuż jej głowy i klatki piersiowej. Jest miękki w dotyku, ale nie cieszy go długo, gdy ona zatrzymuje się i odchodzi. Teraz twardy jak skała, podniecony i bardzo wrażliwy, Nick chrząka delikatnie, powoli podnosząc się na kolana.

Aisha unosi pośladki wysoko w powietrze, ukazując źródło tego wyjątkowego zapachu, który poczuł wcześniej, choć znacznie silniejszy. Pachniało trochę jak miód, ale było coś innego, co osłabiało tę jakość, chociaż nie mógł go dotknąć. Znowu nie było źle, ale było… wyjątkowe. Zapach, którego Nicholas prawdopodobnie nie zapomni w najbliższym czasie.

Zamiast po prostu dogadzać sobie i Aishy, ​​Nick powoli wypełza z namiotu. „Jest o wiele za mały. Aisho, chodź tutaj. Kiwa głową i wciąż mokry Absol wypełza, powoli zajmując pozycję tuż przed Nicholasem, unosząc ją w powietrze. „Więc naprawdę chcesz, żebym to zrobił, co?” On wzdycha. — A także w przesiąkniętej deszczem trawie. Będę musiał jutro wysuszyć spodnie...”

Wszystkie te obawy zniknęły przez okno, gdy ruszył do przodu i oparł czubek swojego penisa na źródle tego wyjątkowego zapachu. Chciał go wziąć, ale niewielki opór mógł być śliski, a gdy pchał do przodu, ciasny i gorący, rozpalając w Nicholasie ogień namiętności, który czuł tak kilka razy w życiu, nie mówiąc już o przywoływaniu tego rodzaju emocji. Aisha płacze cicho w tym, co może tylko założyć, że jest przyjemnością, uwalniając płacz do niebios, gdy powoli przepycha się w jej wnętrzu.

Kiedy Nick chowa się, drży i stara się nie pchać, pozwalając Absolowi przyzwyczaić się do jego rozmiarów. Aisha w końcu spogląda na niego po chwili, a on odbiera to jako sygnał do rozpoczęcia, powoli wycofując się i ponownie pchając. Aisha wydaje cichsze okrzyki, co skłania Nicholasa do wykonania głębokiego, choć mocnego pchnięcia. To wywołuje dość dużą reakcję i, ku jego zaskoczeniu, musi sięgnąć w dół i przytrzymać ją, jej nogi drżą w niekontrolowany sposób.

Jeśli Absol mogła wyglądać tak, jakby była w największej przyjemności, jaką kiedykolwiek miała w swoim krótkim życiu na świecie, Aisha wykazywała wszystkie znaki. Krótkie, szybkie dyszenie, oczy na wpół przymknięte, z każdym uderzeniem w jej wnętrzu gorliwie wpychają się z powrotem w kutasa swojego pana. Nicholas chciał kontynuować do jej przybycia, ale niewiele wskazywało na to, że miała, poza tym, że prawie upadła. Po chwili Nicholas niechętnie się z niej wysuwa. Nie robił tego po to, by kojarzyć się ze swoim Absolem, ale po prostu, by zaspokoić jej potrzeby.

Łatwiej jest myśleć o tym jako o próbie pogłębienia więzi między Pokemonem a trenerem, a jest mniej aktów, które mogłyby przyspieszyć to szybciej niż seks za dobrowolną zgodą, prawda?

Aisha nie miałaby odwrotu Nicka. Gdy Nicholas ponownie wczołgał się do namiotu i położył na plecach, jego Absol wrócił szybko, rzucając się na niego. Z chrząknięciem, cięższy Pokemon ląduje na nim tak nagle, że czuje lekkie pchnięcie. Gorąca wilgoć ledwo omija jego kutasa, a Aisha wydaje z siebie jęk rozczarowania, że ​​nie udało jej się nabić się na pal. „Co, nie jesteś zadowolony?” – pyta, sięgając w dół wokół Absola i trzymając dla niej swojego fiuta. Wystarczy dwa pchnięcia, aby Aisha przebiła się na tym wciąż twardym wale, powodując, że mistrz krzyczy z przyjemności, a Pokemon wydaje krzyk podobny do jęku.

Z lekkomyślnym oddaniem, Aisha garbi się na sztywnego kutasa, na którym została nadziana, z zamiarem tylko doprowadzenia swojego partnera do orgazmu, pomimo trzęsących się nóg po jej poprzednim szczytowaniu. Nicholas może tylko opisać jej pchnięcia w dół i w górę jako desperackie, prawie jakby próbował zmusić go do dojścia. Za każdym razem, gdy odsuwa się od niego, jej cipka go doi, a to sprawia, że ​​każde pchnięcie przybliża go do szczytowania.

Więc naturalnie, nie trwa długo, zanim Nicholas spróbuje ją powstrzymać, dysząc cicho, gdy sięga, by spróbować zatrzymać Pokemona, ale po raz kolejny Aisha tego nie ma. Warczy miękko, kiedy próbuje powstrzymać jej pchanie, a Nick zatrzymuje się, płacząc z przyjemności, gdy dochodzi. Gęste, gorące nasienie wypełnia łono Aishy, ​​a ona drży w ekstazie. Nicholas dyszy miękko, chowając głowę we wciąż lekko wilgotnym, choć wciąż bardzo miękkim futrze swojego Absola, zamykając oczy i pozwalając Aishy mieć wszystko, co ma do zaoferowania.

W końcu Aisha powoli schodzi z niego i podchodzi do niego, zwijając się w kłębek. Nicholas zerka na nią przelotnie, żeby ją sprawdzić, i lekko się uśmiecha. – Tak, cieszę się, że mogłem cię uszczęśliwić. Wzdycha z zadowoleniem, przesuwając dłonią w górę iw dół po jej ciele, po prostu po to, by ją pocieszyć, gdy próbuje zasnąć. W przeciwieństwie do deszczu, sen nie przychodzi łatwo – było o czym myśleć. Nie tylko drugi dzień jako oficjalny trener, ale także intymny moment, który dzielił ze swoim Pokemonem.

–––––––-

Może to zaskoczyć, ale Nicholas jest rannym ptaszkiem. Gdy słońce wschodzi, Nicholas zaraz potem wychodzi z namiotu i pracuje nad swoim czystym, zapasowym ubraniem na zmianę. Właściwie wysuszenie spodni byłoby trudne, ale postanawia, że ​​wywieszenie ich z plecaka jest odpowiednią alternatywą dla czekania kwadrans, aż wyschną. Chce dostać się do Pewter City, ale najpierw…

„Absol!”

– W porządku, Aisho. Słaby atak! Przypnij go i ułatw go złapać!” Rozkazuje Nicholas, Weedle ma trudności z utrzymaniem Absola na dystans, nie mówiąc już o unikaniu ataku. Powalony na bok żółty Pokemon typu Bug zatrzymuje się i podskakuje, tylko po to, by zostać przygwożdżonym i uderzonym przez urządzenie używane do łapania Pokemona. Jest napięty moment, w którym Pokeball kołysze się od lewej do prawej, ale nie ma wątpliwości, że Pokemon zostanie złapany. Pewność siebie Nicka wzrasta tylko wtedy, gdy Pokeball wydaje miękkie * DING * i klika, aby wskazać, że Pokemon został schwytany.

„Doskonała robota, Aisho!” Nicholas uśmiecha się do Absola, który odpowiada pozytywnie, zamykając z zadowoleniem oczy i zbliżając się do niego, przesuwając miękkie białe futro po jego nogach, gdy przechodzi. „Wiem, że ten Pokemon nie jest szczególnie rzadki, ale przypuszczam, że na razie to zrobi. Rozejrzyjmy się i zobaczmy, co jeszcze możemy uchwycić.”

-------------

Uwaga autora: Dziękuję za przeczytanie pierwszego rozdziału. Jeśli Ci się podobało, przejrzyj. Nienawidzę tego, przegląd. Daj mi znać, co chciałbyś zobaczyć w dalszych rozdziałach.

Podobne artykuły

Jan i rodzina

Ta historia jest fikcyjna. Jedyne podobieństwo w moim życiu jest takie, że gdy miałem 13 lat, straciłem wiśnię na rzecz 23-letniej kobiety. ………………………………………………………………………………….. Co ja tutaj robię? Dlaczego wszystko poszło nie tak? Zapamiętaj te słowa. Wszystko zaczęło się, gdy Jan, w skrócie Janice, rozpoczął naukę w naszej szkole. Przydzielono jej biurko obok mojego, w szóstej klasie pani Briggs. Byłem zachwycony. Moje pierwsze wrażenie dotyczyło wizji, masy długich blond loków, anielskiej twarzy i długich nóg: byłem oczarowany. Właśnie skończyłem jedenaście lat, odkryłem dziewczyny i miałem nadzieję, że wkrótce one odkryją mnie. Co? Dziewczyny mnie zauważają? Czas na konfrontację z rzeczywistością. Byłem mały...

0 Widoki

Likes 0

Seks w restauracji na Sri Lance

Suneetha otarła pot z czoła i dotknęła ołówkiem Podkładka. Idioci siedzący przy budce nie mogli się zdecydować, a ona naprawdę się niecierpliwił. - Um - powiedział facet. - Nie jestem... pewien. Pozwolił wymknąć się ostatniemu słowu z jego ust, jakby nie mógł się zdecydować, czy w ogóle powinien to powiedzieć. Suneetha musiała się ręcznie zmuszać, żeby nie stukała stopą o twardą podłogę z płytek. Potarła dłońmi fartuch, jako 90 stopień upału sprawiał, że czuła się nieswojo. Klimatyzacja była znowu mrugnęła i za każdym razem, gdy szła do kuchni, było jak pieszy przez piekło. W końcu facet zamówił, a ona pospiesznie to...

1.2K Widoki

Likes 0

Dobry sąsiad 5

Mam nadzieję, że przeczytałeś części od 1 do 4, aby mieć lepsze pojęcie o tym, co się dzieje. Luke, Maureen, Jessie i Mike wymieniają się prezentami wczesnym rankiem w Boże Narodzenie i zaoferowali nam siebie jako bonusowy prezent. Jeden, powiedziałbym, sprawił, że Mike na chwilę zaniemówił. Mike i ja również wymieniliśmy się prezentami, a potem obserwowaliśmy, jak dziewczyny zdecydowały, że muszą wypróbować dildo. Usiedli naprzeciwko siebie i zaczęli się całować. Kiedy to zrobili, usiadłem i obserwowałem. Mike siedział i przyglądał się, jak te dwie piękności robią się gorące. Każdy z nich pracował w nich zabawką i zaczął się kołysać w przód...

2.4K Widoki

Likes 0

Lekarstwo na spermę 4

Rozdział 4 Proszę przeczytać pierwsze 3 rozdziały Kellie starała się wyglądać na zrozpaczoną, gdy Kristin pędziła do drzwi frontowych swojego samochodu. Kellie otworzyła frontowe drzwi, zanim Kristin zdążyła zapukać. „O mój Boże, Kellie? Co się dzieje?! Czy zadzwoniłeś pod 911??”, Kristin powiedziała pospiesznie, gdy weszła do domu. Kellie zauważyła, że ​​jej włosy są nadal mokre po prysznicu. Zauważyła też, że ma na sobie makijaż, który o tej porze nocy nie był w jej stylu. Jeszcze nie! Być może będziemy musieli, jeśli nie będziemy w stanie sami rozwiązać problemu… — Kellie powiedziała, starając się wyglądać na zdenerwowaną. W rzeczywistości potrzebowała szybkiej pracy...

1.2K Widoki

Likes 0

LISSA C. Rozdział 2, Wszystkiego najlepszego David

LISSA C. Rozdział 2, Wszystkiego najlepszego David Dzień ułożył się lepiej, niż się spodziewałem. Jazda z powrotem do domu, z Lissą za kierownicą, dała mi możliwość przyjrzenia się jej naprawdę dobrze, kiedy prowadziła. Nie było w tej dziewczynie rzeczy, która by mi się nie podobała. Jej piękne blond włosy, wirujące w kółko, gdy wiatr owiewał przednią szybę, dodawały pewnej świeżości całej sytuacji. Śmiała się i chichotała z moich głupich żartów, kiedy rozmawialiśmy, przez co czułem się przy niej coraz swobodniej. Ale były też te jej cudownie wyglądające piersi, mocno sterczące z jej klatki piersiowej. Bardzo się starałem, żeby się nie gapić...

926 Widoki

Likes 1

Porwanie_(2)

Maja nagle się obudziła. Spojrzała na zegar. Było wyłączone. Brak mocy. pomyślała. Światło wpadało przez żaluzje w oknie, ale wciąż wydawało się, że jest środek nocy. Wstała, żeby podejść do okna. Gdy tylko odrzuciła kołdrę, jej ciało przeszły dreszcze. Była zimna listopadowa noc, a ponieważ grzejnik nie był włączony, było zimno. Fakt, że miała na sobie tylko koszulę nocną i majtki też nie pomagał. Skrzyżowała ręce, podchodząc do okna. Odsłoniła trochę rolety i światło było oślepiające, jakby ktoś oświetlał jej pokój reflektorem. „Świetnie” – pomyślała. – Co, do cholery, robią sąsiedzi? Podeszła i podniosła z podłogi spodnie od piżamy. Już miała...

1K Widoki

Likes 0

Niechętny taniec na kolanach Alison

Alison pojawiła się w moim życiu jako część trójkąta z inną dziewczyną. Trójkąt był zabawny, ale wkrótce nasze drogi się rozeszły. Zaczęliśmy znowu rozmawiać kilka miesięcy później, kiedy zobaczyłem ją w klubie ze striptizem, w którym właśnie zaczęła pracować. Wkrótce potem mieliśmy naszą pierwszą prawdziwą randkę. Kilka szybkich drinków w barze dla nurków i lodzik na parkingu były tak romantyczne, jak tylko mogliśmy. Kiedy zaczęła do mnie przychodzić, jako pierwszy doprowadzałem ją do orgazmu. Byłem też pierwszym, który traktował ją tak, jakby chciała być traktowana. Waży około 110 funtów. z małymi piersiami i pięknymi kasztanowymi włosami Alison wyglądała trochę jak młoda...

798 Widoki

Likes 0

Mów mi Joanna

Mów mi Joanna To wszystko wydarzyło się tak dawno temu, że wydaje się nie tylko znajdować się w innym miejscu w innym czasie, ale jest tak inne, jakby prawie nigdy nie istniało. Ale tak się stało. Wszystko to działo się na wiejskich terenach południowej Anglii w tym cudownym czasie po zakończeniu wojny (dla nas „wojna” oznaczała i nadal oznacza II wojnę światową), w gasnącej złotej poświacie imperium, zanim nieprzyjemna rzeczywistość wdarła się i pchnęła świat znaliśmy w nowym i nieznanym kształcie. Rewolucje lat sześćdziesiątych – społeczna, seksualna, polityczna – w większości miały dopiero nadejść, ale przynajmniej jedna już się pojawiła, jeśli...

588 Widoki

Likes 0

Niezbyt proste życie: część 4_(1)

Kawiarnia umarła, oczywiście w przenośni, ale potem czułem się, jakbym patrzył na bandę duchów. Gdziekolwiek spojrzałem, napotykałem blade, przerażone twarze, które starałem się ignorować, przeciskając się przez tłum. Trzymając głowę spuszczoną, udało mi się uwolnić od masy i uciec ze stołówki, opierając się o ścianę, aby spróbować pozbierać się na chwilę przed udaniem się do klasy. Kiedy byłem mniej więcej w połowie drogi, usłyszałem za sobą tupot stóp. Odwróciłam się, żeby sprawdzić, kto to był, kiedy Shawn nagle powalił mnie na ziemię. „Czy jesteś szalony!” – krzyknął mi do ucha, przy okazji dusząc mnie. – Masz pojęcie, co właśnie zrobiłeś!? -...

567 Widoki

Likes 0

Popping Babies Cherry

Siedziałam z nogami uniesionymi na rozkładanym stołku i czekałam, aż nadejdą wiadomości i mąż wróci do domu i mnie zobaczy. Zrobiłam zakupy i kupiłam najseksowniejszą bieliznę, jaką tylko mogłam znaleźć. Była czarna z czerwoną koronką na górze; to był miły push-up, dzięki któremu moja pełna, obfita pierś wyglądała jak dwie miękkie poduszki o kremowobiałym ciele. Wokół mojej otoczki wycięto ładne dziurki, przez które prześwitywały moje różowe, twarde sutki. Na biodrach znajdowały się małe falbanki zakończone piękną parą jedwabistych czarnych koronkowych stringów, które podkreślały mój tyłek. Usłyszałem grzechot klucza w drzwiach; Popchnęłam stołek w dół, na krzesło i wstałam, przerzucając moje długie...

614 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.